Wadowice
W mieście błogosławionego Jana Pawła II

Miasto, którego historia ma już 700 lat żyło przez wieki spokojnie. Teraz jego nazwa znana jest jednak na świecie, bo tu, 18 maja 1920 roku, w domu przy ulicy Kościelnej 7, przyszedł na świat Karol Wojtyła.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Jakub Ochremiak
Wadowice. W mieście błogosławionego Jana Pawła II
Spacerując po Wadowicach co krok odnajdujemy ślady Karola Wojtyły. Są one w nazwach placów i ulic, są wszędzie.
  • Wadowice. W mieście błogosławionego Jana Pawła II
  • Wadowice. W mieście błogosławionego Jana Pawła II
  • Wadowice. W mieście błogosławionego Jana Pawła II
  • Wadowice. W mieście błogosławionego Jana Pawła II
  • Wadowice. W mieście błogosławionego Jana Pawła II
  • Wadowice. W mieście błogosławionego Jana Pawła II
  • Wadowice. W mieście błogosławionego Jana Pawła II
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Tu w tym mieście, w Wadowicach, wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, i studia się zaczęły, i teatr się zaczął, i kapłaństwo się zaczęło ? mówił podczas ostatniej wizyty w Wadowicach w czerwcu 1999 r. Jan Paweł II.

Miasto, którego historia ma już 700 lat żyło przez wieki spokojnie, jak wiele innych małopolskich, równie starych i sennych miasteczek. Teraz jego nazwa znana jest jednak na świecie , bo tu, 18 maja 1920 roku, w domu przy ulicy Kościelnej 7, przyszedł na świat Karol Wojtyła.

Informuje o tym tablica na ścianie budynku, wmurowana krótko po wyborze papieża-Polaka. Mylić się jednak będzie ten, kto w domu tym będzie szukał muzeum. Owszem, było i będzie: w dwu pokojach, które przed laty zajmowała rodzina Wojtyłów, w 1984 roku urządzono niewielką ekspozycję. Teraz jednak trwa remont i przebudowa.  Muzeum zostanie otwarte ponownie w przyszłym roku. Pamiątki zgromadzone w Wadowicach  do tej pory oraz wizualizację przyszłego muzeum, można zobaczyć na tymczasowej wystawie Domu Katolickim przy pl. Jana Pawła II.

Naprzeciwko domu rodzinnego znajduje się budynek dawnej jadłodajni, w której, po śmierci matki, stołowali się Karol Wojtyła wraz z ojcem, również Karolem. Teraz w pomieszczeniu jadłodajni urzęduje informacja turystyczna, a cały budynek zajmuje Muzeum Miejskie, w którym organizowane są wystawy dotyczące także najsłynniejszego mieszkańca miasta.

W budynku magistratu w okresie międzywojennym mieściła się Szkoła Powszechna Męska, do której chodził Karol Wojtyła, potem pobierał nauki w słynny wadowickim gimnazjum (obecnie liceum). Na obu gmachach znajdziemy przypominające o tym tablice. To tradycją tej ostatniej szkoły było, że kolejne roczniki po zakończeniu egzaminów maturalnych rozgrywały zawody w zjadaniu kremówek. Działo się to w dawnej cukierni Karola Hagenhubera. Budynek stoi  przy pl. Jana Pawła II, kremówki można kupić we wszystkich wadowickich cukierniach.

Spacerując po Wadowicach co krok odnajdujemy ślady Karola Wojtyły. Są one w nazwach placów i ulic, są wszędzie. Idąc przez park miejski, zobaczymy amfiteatr, gdzie stawiał pierwsze teatralne kroki. Zaglądając do kościoła karmelitów, znajdziemy szkaplerz, który przyjął po pierwszej komunii, i który powrócił tu po śmierci papieża.  Trafimy wreszcie do  kościoła św. Piotra Apostoła, wybudowanego przez mieszkańców Wadowic jako wotum za ocalenie Papieża z zamachu na Placu Św. Piotra. Jego konstrukcja i wystrój symbolizują drogę Karola Wojtyły z Wadowic przez Kraków i katedrę Wawelską do Watykanu.

Z okien dawnego mieszkania Wojtyłów widać zegar słoneczny z dewizą ?Czas ucieka, wieczność czeka?. Po śmierci Jana Pawła II na zegarze na godzinie 21.37 zaznaczona została data 2 kwietnia 2005. Ten kościół to fara: tu Karol Wojtyła został ochrzczony, tu przyjął pierwszą komunię. Już w 2006 roku, w związku ze spodziewaną szybką beatyfikacją papieża przygotowano kaplicę poświęconą Janowi Pawłowi II Wielkiemu. Pobłogosławił ją Benedykt XVI, gdy odwiedził Wadowice.

tekst ukazał się w tygodniku Świat i Ludzie nr 20/2011

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 1

    andy, 26 kwietnia 2014 @ 10:59

    Już prawie świętego. Wyobrażam sobie to – … – zaangażowanie. Duchowe :)

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij