Ustka
W rodzinnym Muzeum Chleba

Zwiedzając muzeum, dowiadujemy się o procesie wytwarzania chleba dawno temu i dzisiaj. Jest wiele sprzętów, a między innymi stół do przerabiania ciasta piernikowego, stępy, a także lodówka, która działała bez użycia prądu...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Ustka. W rodzinnym Muzeum Chleba
Zaczęło się od niewinnego kolekcjonowania staroci, które wyszły z użycia bo zostały zastąpione elektroniką.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Przy reprezentacyjnej ulicy Marynarki Polskiej w kurorcie Ustka stoi piękny ryglowo-szachulcowy dom. To dom rodziny Brzósków. W nim znajduje się prywatne muzeum piekarstwa i cukiernictwa, czyli Muzeum Chleba.

Jest jednym z nielicznych tego typu w Polsce, a jedynym na Pomorzu. Piekarnia jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, a wraz z nią tajniki sztuki piekarniczej. Obecnym właścicielem jest pan Eugeniusz Brzóska, mistrz piekarnictwa i zapalony kolekcjoner sprzętu piekarniczego. To właśnie jego pasja zaowocowała powstaniem tego pięknego muzeum. Mieści się ono na piętrze piekarni i zajmuje dość dużą powierzchnię. Zostało udostępnione zwiedzającym w 1998 roku.

Och, czego tu nie ma…

Zwiedzając muzeum, dowiadujemy się o procesie wytwarzania chleba dawno temu i dzisiaj. Jest wiele sprzętów, a między innymi stół do przerabiania ciasta piernikowego, stępy, a także lodówka, która działała bez użycia prądu. Wygląda jak szafka kuchenna lub piec, do której wkładało się bloki lodu. Można zobaczyć, jak produkowano sękacze, jak odważano surowce i jakich wag używano, jak wyglądały urządzenia do produkcji lodów. Chlubą muzeum jest maszyna do mielenia mąki razowej. Żyto na mąkę jest mielone raz i stąd nazwa.

Co warto wiedzieć o twórcy muzeum

Pan Eugeniusz  do Ustki trafił po wojnie w wieku 7 lat. Dorastał w rodzinie piekarzy, gdzie od dziecka wpajano mu szacunek do chleba. Piekarnia przekazywana była z pokolenia na pokolenie. Zaczęło się od dziadka, później schedę przejął ojciec, a po jego śmierci pan Eugeniusz. Teraz przyszła kolej na syna Adama. Wypieki Brzósków cieszą się dobrą sławą w okolicy. I prawdą jest, że najlepszy chleb mają.  Jak wspomina pan Eugeniusz, kiedyś chleb nie mógł być drogi. Władze tego pilnowały. Za komuny były specjalne dotacje, które pozwalały piekarzom wyjść „na swoje”. Dziś rodzinne piekarnie nie mają lekko. Nieustanne podwyżki cen energii czy mąki, sprawiają, że pieczenie jest coraz mniej opłacalne. Pan Eugeniusz powiedział ciekawe słowa… piekarze nigdy nie strajkują, bo tak stanowi niepisany kodeks piekarzy.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 12 lipca 2013; Aktualizacja 1 lutego 2020;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij