Stare Wierchy
Z Rdzawki do gorczańskiego schroniska

W styczniu 1933 roku otwarto na Starych Wierchach schronisko PTT, bo żadne inne miejsce nie nadawało się tak dobrze pod budowę jak właśnie to miejsce. Można tu odpocząć przed drogą na Turbacz.
fot: Barbara Górecka
Stare Wierchy. Z Rdzawki do gorczańskiego schroniska
Czasem trzeba się dobrze nagłowić, aby znaleźć obejście. Ten trud wynagradzają przepiękne widoki na łąki, beskidzkie wzniesienia i Tatry.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Współczesne schronisko

Nowe schronisko zaczęto budować w latach 1972-73, staraniem Oddziału Rabczańskiego. Zostało otwarte 13 stycznia 1974 roku. Spore zasługi mają tu Czesław TrybowskiStanisław Miętus – działacze PTTK. Schronisko dysponowało 31 miejscami noclegowymi, a 6 kolejnych miejsc i dyżurka GOPR były w budynku gospodarczym. Uroczystego otwarcia dokonał prezes oddziału PTTK w Rabce, Ignacy Kurzeja. Honorowymi gośćmi byli partyzanci z oddziału „Setka-Limba”. Schronisko wtedy otrzymało imię Czesława Trybowskiego, ale on już tego nie doczekał. W następnych latach schronisko było przebudowywane i modernizowane. Zostało zelektryfikowane, otrzymało sieć telefoniczną, wykopano dodatkowe studnie, wykonano sanitariaty i łazienki, zainstalowano solary. Jest bufet. Obecnymi gospodarzami obiektu są państwo Jolanta i Zbigniew Czajka.

Czy warto pamiętać o starych pomnikach?

Najszybszą i najprzyjemniejszą drogą dotarcia na Stare Wierchy jest ta od Rdzawki II. To wieś na drodze z Krakowa do Zakopanego. Trasa jest bardzo widokowa i ma niewielkie różnice wzniesień, bo tylko 170 metrów. Jej długość to 6 kilometrów, a czas przemarszu 1.30 godz. Jesteśmy na wysokości 812 m n. p. m. Z przystanku autobusowego ruszamy w kierunku Zakopanego. Po kilkudziesięciu metrach po prawej stronie oglądamy pomnik poświęcony partyzantom. Odsłonięto go w 1952 roku, a dziś jest prawie w ruinie. Stawia się nowe… O starych nie warto pamiętać?

Na gorczański grzbiet

Przy zakręcie jest stacja benzynowa, sklepiki i duży hotel. Miejsce to zwane jest Starym Mytem i tu w czasie wojny urządzane były zasadzki na niemieckie auta. Kilka lat temu był tu jeszcze węzeł szlaków turystycznych, ale teraz zniknął. Będzie nas prowadził szlak niebieski… Należy wejść w polną drogę na tyłach hotelu i wieży telefonicznej. Dalej już znaczek odnajdziemy. Jesteśmy na grzbiecie zwanym Wierch Obidowej. Stąd roztacza się piękny widok na Kotlinę Rabczańską i szczyty ją otaczające, oraz po drugiej stronie szosy – na Babią Górę i Tatry.

Uwaga na orientację!

Dochodzimy do wzniesienia Kulaków Wierch (840 m). Trasa minimalnie się wznosi to lasem, to łąką. Sporym utrudnieniem jest droga, bardzo zniszczona w wielu miejscach, rozjeżdżona traktorami. Wyżłobione rowy są wypełnione wodą. Czasem trzeba się dobrze nagłowić, aby znaleźć obejście. Ten trud wynagradzają przepiękne widoki na łąki, beskidzkie wzniesienia i Tatry. Poniżej wyłaniają się zagrody wsi Obidowa i Klikuszowa. Z drugiej strony ciągnie się dolina Poniczanka. Na wysokości 907 m n.  p.  m  jest Wyżnia Skałka. Stąd zaczynają się już zwarte lasy. Mijając polany Zajączkę i Jaworzynkę dochodzimy do Starych Wierchów.

Czy to Droga Krzyżowa?

Na trasie są kapliczki wykonane z metalu i szkła. Konstrukcja metalowa jest bardzo ozdobna. Czy to Droga Krzyżowa? Nie wygląda na to… Mnie się te konstrukcje nie podobały. Przyzwyczaiłam się do kamiennych bielonych kapliczek beskidzkich.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij