Zagórz
W ruinach klasztoru karmelitów

W listopadzie 1822 roku z niewiadomych przyczyn znów wybuchł pożar. Zniszczył całkowicie wiązania dachowe klasztoru i kościoła. Siedem lat później majątek klasztoru przeszedł na skarb państwa. Przez 135 lat budowla niszczała...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Zagórz. W ruinach klasztoru karmelitów
Wreszcie zaczęto prace nad utrzymaniem obiektu w stanie trwałej ruiny.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W Zagórzu na wzgórzu zwanym Marymontem, nad rzeką Osławą wznoszą się ruiny warownego klasztoru i kościoła karmelitów bosych.

Fundatorem założenia był Jan Franciszek Stadnicki. Kompleks budowli, w skład którego wchodziły foresteria, szpital dla weteranów wojskowych (za murami) i kordegarda, otoczone były murami obronnymi. Zabudowania powstały na początku XVIII wieku. Pierwotny akt fundacji prawdopodobnie pochodził z 1700 roku. Zakonnicy przybyli do Zagórza w 1714 roku. Biskup przemyski poświęcił kamień węgielny pod kościół klasztorny.

Czas świetności

Świątynię zbudowano w stylu barokowym. Fasada była trójprzęsłowa i nie miała wieży. Dwie wieże znajdowały się przy prezbiterium. Ściany kościoła zdobiły piękne freski iluzjonistyczne. Jeszcze dziś można zobaczyć ich fragmenty. W 1730 roku klasztor otoczono murami obronnymi. W 1772 w zabudowaniach przebywali konfederaci barscy. Wojska rosyjskie oblegające budynek doprowadziły do wybuchu pożaru na skutek ostrzału. Poczynił on znaczne szkody. Konwent nie odzyskał już dawnej świetności. Pod zaborem austriackim zgromadzenia zakonne zamykano, a zakonników kierowano do pracy w parafiach. W listopadzie 1822 roku z niewiadomych przyczyn znów wybuchł pożar. Zniszczył całkowicie wiązania dachowe klasztoru i kościoła. Siedem lat później majątek klasztoru przeszedł na skarb państwa i do funduszu religijnego. Przez 135 lat budowla niszczała.

Próby odbudowy

W 1957 roku kuria przemyska przekazała ruiny zakonowi karmelitów i podjęto próbę odbudowy. Wykonano wiele prac. Zakonnicy starali się zdobywać fundusze. Ojciec Jan Prus udał się do Stanów Zjednoczonych by zbierać pieniądze. Niestety po powrocie zmarł a ówczesne władze zmusiły karmelitów do zaprzestania budowy. Do 1977 roku mury ulegały dewastacji. Wreszcie zaczęto prace nad utrzymaniem obiektu w stanie trwałej ruiny. Na cokół przed frontonem powróciła figura Matki Boskiej Szkaplerznej. Odprawiane tu są majówki. Ze wzgórz rozciąga się bardzo ładna panorama na Zagórz i okoliczne tereny. Od sanktuarium prowadzi do ruin bardzo ciekawa Droga Krzyżowa.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 23 kwietnia 2016; Aktualizacja 25 kwietnia 2016;

Komentarze: 1

    A., 4 kwietnia 2018 @ 21:32

    Bywałam w tych ruinach często, kilka razy w roku. A potem nastąpiła przerwa – na lat około trzydzieści. Ruiny nadal robią wrażenie. Choć kiedyś były pośrodku niczego. Teraz teren dookoła jest uprzątnięty. Wieża nawet udostępniona do zwiedzania (widoki!) ale tylko od początku maja do końca września.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij