Wysota
Zagubiony cmentarzyk pod szczytem

Autorka: Anna Ochremiak
Gdy Dušan Jurkovič projektował cmentarz, pola i łąki sięgały pod sam szczyt. Gdy po wysiedleniach Łemków zbrakło tu ludzi, którzy uprawialiby pola, porosły je krzaki, potem drzewa. Dziś cmentarz ukryty jest w bukowym lesie.
fot: Anna Ochremiak
Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
Tak jak kiedyś głównym punktem cmentarza jest postawiony na nowo drewniany krzyż z inskrypcją na poprzecznej belce.
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
  • Wysota. Zagubiony cmentarzyk pod szczytem
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Cmentarz z I wojny światowej pod szczytem Wysota (784 m n.p.m.) jest jedną z tych nekropolii z tamtego czasu, która czeka jeszcze na – nie wiem – renowację czy odbudowę.

To prawda, dojście do niego jest oznakowane. Symbole szlaku tzw. cmentarnego to biało-czarne kwadraciki – tak tyczone są dojścia do większości ulokowanych w głębi lasu pierwszowojennych nekropolii. Te zaczynają się przy drodze łączącej wsie Wysowa-Zdrój i Blechnarka, dokładnie na granicy tych miejscowości. Początek drogi oznaczono repliką dawnej tablicy wskazującej dojście do cmentarza na Wysocie (nr 50) oraz do położonego kilka kilometrów w głąb gór, na zboczu grzbietu granicznego, kolejnego cmentarza (nr 49).

Całkiem fajne widoki

Współczesny drogowskaz pokazuje odległość: 1 km. Ale nie można dać się zwieść – na tym kilometrze trzeba pokonać ponad 200 m pod górę. Nie będzie to wiec błyskawiczny spacerek, ale na dojście zaplanować trzeba 30-40 min. Zwłaszcza, że pędzić nie ma co: z każdym krokiem otwierają się coraz szersze widoki na najwyższe szczyty Beskidu Niskiego. Dominuje najwyższy słowacki Busov (1002 m n.p.m.), dalej wystająca zza jego grzbietu Magura Stebnicka z przekaźnikiem TV. Nieco bardziej na północ najwyższa nasza góra –  Lackowa (997 m n.p.m.) i następny w  kolejności Ostry Wierch (930 m n.p.m.). Najbliżej, po drugiej stronie doliny Ropy, Święta Góra Jawor z jej sanktuarium i cudownym źródełkiem. Hen w oddali, ponad doliną rzeki wznosi się masyw Chełmu nad Grybowem. Tuż pod granicą lasu pod sosną ławeczka. To jedna z tych 50 ławeczek, jakie po górach ustawiło Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich z Rzeszowa na swoje 50-lecie w 2020 roku. Warto przysiąść zanim wkroczymy w las.

Dawniej były tu pola

Kiedyś, gdy Dušan Jurkovič projektował cmentarz, pola i łąki sięgały pod sam szczyt. Dlatego konstrukcja widoczna była z daleka. Gdy po wysiedleniach Łemków do ZSRR a potem w czasie akcji Wisła na Ziemie Odzyskane zbrakło tu ludzi, którzy uprawialiby pola, porosły je krzaki, potem drzewa. Dziś cmentarz ukryty jest w głębokim bukowym lesie. Najstarsze drzewa mają już ponad 70 lat… W październikowych buczynach ścieżka dość zasypana opadłymi liśćmi ale rozpoznajemy jej przebieg dzięki wspomnianym znaczkom. Mało kto tu chyba chodzi. Ktoś jednak dodatkowo porozwieszał na drzewach drogowskazy w postaci zafoliowanych kartek papieru. Na jednej z nich drobnym druczkiem zapisano informacje o cmentarzu.

Coś tu zrobiono, ale ciągle mało

Cmentarz znajduje się ok. 200 m na północny zachód od  głównego szczytu Wysoty,  na wysokości ok. 750 m n.p.m. Jest niewielki, jego powierzchnię oszacowano na ok. 135 m kw. Ma plan prostokąta, otoczony jest kamiennym murkiem. Do wnętrza prowadzą kamienne schodki. Tak jak kiedyś głównym jego punktem  jest postawiony na nowo drewniany krzyż z inskrypcją na poprzecznej belce. Brzmi ona tak:

EUER STREITE HAT DIE GÄNZE ERDE, ERSCHÜTTER, DOCH DAS KREUZ DER VERSÖHNUNG IST AUFRECHT GEBLIEBEN

Ciężka poezja. W luźnym tłumaczeniu można by napisać to tak: Wasz konflikt wstrząsnął całą ziemią, jednak krzyż pojednania nadal stoi prosto.

Pod krzyżem ktoś ustawił własnego, niezwiązanego architekturą Jurkoviča świątka. Pola grobowe – cztery zbiorowe mogiły i dwie indywidualne –  jednak nie zostały odnowione, widać jedynie ich zarysy. Nie zachowały się też (ani ich nie przywrócono) piaskowcowe nagrobki z żeliwnymi krzyżami ani tabliczki z nazwiskami. Pochowano tu znanych z nazwiska 10 żołnierzy austro-węgierskich (wśród nich jeden o polskim nazwisku – Josef Sokół) oraz 50 nieznanych Rosjan, którzy polegli  w marcu i kwietniu 1915 roku.

Warto wiedzieć

Już w lesie ścieżkę cmentarną przecina szutrowa droga ze szlakiem konnym. Podążając za jego znakami na południe dojdziemy do drogi łączącej Blechnarkę z Regietowem. Przy tej drodze (kilkaset metrów w stronę Regietowa) znajdziemy dojście do wspomnianego już cmentarza nr 49.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 31 października 2021; Aktualizacja 24 listopada 2021;

Komentarze: 1

    morganghost, 24 kwietnia 2022 @ 11:48

    Należy zaznaczyć, iż cmentarz nie został ukończony przed końcem wojny – dlatego nie zamontowano na nim piaskowych nagrobków, które widnieją w projekcie. Niegdyś pola i łąki nie sięgały pod sam szczyt Wysoty – wiadomo to z zachowanej starej fotografii cmentarza nr 49 z Wysotą w tle, jak i ze starych map tamtego okresu, na których widać zaznaczone zalesienie wokół wierzchołka góry. Po II wojnie światowej nie nastąpiło również samozalesienie tych terenów – lasy nakazały zasadzić ówczesne władze komunistyczne.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!