Dolina Wachau
Kwitną już drzewa morelowe!

Pierwsze kwiaty pokazują się w austriackiej dolinie na migdałowcach. Zaraz po nich rozkwita około 100 tys. moreli. Później otwierają się pąki na innych drzewach owocowych, między innymi na brzoskwiniach i wiśniach.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: wachau.at
Dolina Wachau. Kwitną już drzewa morelowe!
Kwitnienie moreli w Wachau to niezwykłe widowisko, na które przybywają turyści z całego świata.
  • Dolina Wachau. Kwitną już drzewa morelowe!
  • Dolina Wachau. Kwitną już drzewa morelowe!
  • Dolina Wachau. Kwitną już drzewa morelowe!
  • Dolina Wachau. Kwitną już drzewa morelowe!
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Słynny spektakl natury rozpoczął się na nowo. Właśnie otworzyły się pierwsze pączki na ponad stu tysiącach drzew morelowych w Wachau.

Kwitnienie moreli w Wachau to niezwykłe widowisko, na które przybywają turyści z całego świata. Czas kwitnienia drzew morelowych uzależniony jest mocno od aury. Im jest cieplej, tym krócej trwa kwitnienie. Z reguły przy umiarkowanych temperaturach wszystkie drzewa od wschodniego skraju Wachau w okolicach Krems po jego zachodni kraniec niedaleko Willendorfu przekwitają w ciągu 2-3 tygodni. Przy utrzymującej się przez długi czas bardzo ciepłej pogodzie kwitnienie może się jednak skończyć także wcześniej. Tak czy inaczej, trzeba się pospieszyć, żeby nie przegapić tego niezwykłego wydarzenia.

Okres kwitnienia

Pierwsze pojedyncze kwiaty pokazują się w Wachau na migdałowcach. Zaraz po nich rozkwita około 100 tys. moreli, które obok wina stanowią najważniejszy produkt regionalny, objęty również ochroną przez UE. Później otwierają się pąki na innych drzewach owocowych, między innymi na brzoskwiniach i wiśniach.

Najpiękniejsze morelowe miejsca

Cudowny spektakl natury z kwitnącymi morelami w roli głównej wygląda szczególnie pięknie na południowym brzegu Dunaju, między Rossatz a pozostałymi wioskami gminy Rossatz-Arnsdorf. Na północnym brzegu Dunaju w Wachau najwięcej pachnących drzew moreli znajduje się między miejscowościami Spitz i Willendorf. Niesamowite wrażenia gwarantuje wędrówka „morelowym szlakiem”, wytyczonym przez Haralda Aufreitera, plantatora moreli. Gdy drzewa morelowe zaczynają kwitnąć, prowadzi on gości ze swojego gospodarstwa w Krems Angern ścieżką wśród pachnących sadów morelowych. Ścieżka liczy około 4 km i oprócz doznań estetycznych pełni ona również rolę informacyjną. Umieszczone wzdłuż drogi specjalne tablice przekazują wiedzę na temat uprawy i historii drzew morelowych wszystkim zainteresowanym turystom.

Morele na górze Göttweig

Wysoko na górze, na której stoi opactwo Göttweig, znajduje się najwyżej położony sad morelowy w Wachau. Tutaj kwitnienie zaczyna się później i trwa dłużej niż na terenach równinnych. Drzewka rosną w przyklasztornym ogrodzie, do którego do niedawna wstęp mieli tylko mnisi zamieszkujący opactwo. Rok temu został on częściowo udostępniony dla zwiedzających, a obecnie sad morelowy i ogród ziołowy w opactwie są otwarte codziennie. To miejsce, z którego rozciąga się wspaniały widok, jest oazą spokoju.

Oryginalna morela z Wachau

Co czyni morelę z Wachau tak wyjątkową? Morele w Wachau nie tylko kwitną przepiękną bielą i przynoszą wiosnę, ale również są niezwykle słodkie i soczyste. Głównie stare odmiany, które były hodowane w całym regionie Wachau, są obecnie znane pod znakiem jakości Oryginalna Morela z Wachau (Original Wachauer Marille). Morele te wyróżniają się intensywnym smakiem i aromatem. Kiedy sadzono te drzewa, trwałość owoców i ich zdatność do transportu pełniły drugorzędną rolę. Wtedy chodziło przede wszystkim o to, aby wyhodować morele o jak najlepszym smaku. To dlatego morelowe soki, konfitury, nalewki i ciasta z tutejszymi morelami są tak wyjątkowe.

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: 1

    mara, 5 kwietnia 2014 @ 10:21

    Takie same widoczki można z powodzeniem zobaczyć w okolicach Grójca pod Warszawą. Albo koło Góry Kalwarii. I pod Sandomierzem. I w okolicach Nowego Sącza. Nie trzeba jechać tak daleko. Ale można, oczywiście. Każdy pretekst jest dobry!

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij