Eisleben
Czy to tu zmarł Marcin Luter?

Do początku XXI wieku sądzono, że Luter miał rzeczywiście umrzeć w tym domu. Najnowsze badania jednak wykazały, że rzeczywisty dom śmierci stał na miejscu obecnego hotelu „Graf von Mansfeld”.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
W oryginalnym, pochodzącym z ok. 1500 r. gotyckim domu utworzono, jedno z dwu w Eisleben, muzeum Marcina Lutra. Jest to ekspozycja multimedialna pod tytułem Ostatnia droga Lutra.
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
  • Eisleben. Czy to tu zmarł Marcin Luter?
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Tuż przed śmiercią Marcin Luter (Martin Luther) przyjechał do Eisleben. Zmarł w 1546 w domu swojego przyjaciela, dr. Drachstettena, przy Andreaskirchplatz. To, zgodnie z adresem, w pobliżu farnego kościoła św. Andrzeja, ponad rynkiem.

Przyjechał tu, nie po to, by umrzeć w mieście, w którym się urodził, ale by – po raz kolejny – rozwiązać jeden z konfliktów rodzinnych, jakie trapiły nieustająco hrabiów Mansfeld, panów na pobliskim zamku. Spór udało mu się zażegnać, ale nie zniósł trudów zimowej podróży. Czuł się już wtedy źle, bo – jak podkreślają biografowie – od lat był schorowanym człowiekiem. Przyczyniły się do tego – jakbyśmy dziś powiedzieli – stres, spowodowany rewolucją, jaką zapoczątkował w kościele oraz… niezdrowy tryb życia.

Deprecha i obżarstwo

Poczynając od około 1527 roku dokuczały Marcinowi Lutrowi napady depresji, nieobce mu były myśli samobójcze. Szwankował mu wzrok – czytał z coraz większym trudem, pisanie sprawiało kłopot. A przecież do tej pory to było sensem jego życia. Otyłość, obrzęki, zapalenie kości, nie gojące się rany po upuszczaniu krwi, kamienie nerkowe – biografowie formułują długą listę dodając do tego niediagnozowalne w tamtych czasach niewydolność krążenia i cukrzycę. Nadużywał przy tym alkoholu i  nie żałował sobie jadła. Pośmiertny portret Marcina Lutra pędzla Łukasza Cranacha Młodszego, jaki widziałam w Wittenberdze, pokazuje człowieka otyłego. Maska pośmiertna eksponowana w Halle – też.

Dla potomności

Marcin Luter zmarł w nocy z 17 na 18 lutego 1546 roku. Miał 62 lata. Czuwał przy nim jego przyjaciel Justus Jonas, pierwszy ewangelicki  pastor w Halle. Jeszcze w Eisleben powstały dwie pośmiertne maski przywódcy reformacji. Jedną wykonał nieznany lokalny artysta, a drugą Łukasz (Lukas) Furtenagel z Halle. Justus Jonas sprawił, że maska Furtenagela stała się własnością luterańskiej parafii w tym mieście. Piszę o niej w odrębnym artykule. O tej drugiej nic nie wiem.

Tam koniec, gdzie początek

Ciało reformatora przewieziono do Wittenbergi. Pochowano go w kościele zamkowym, tym samym, na drzwiach którego w 1517 roku przybił swoje słynne tezy. W 1946 r., w czterechsetną rocznicę jego śmierci,  Eisleben otrzymało drugi człon nazwy „Miasto Lutra” – Lutherstadt. Domy narodzin Marcina Lutra i śmierci oraz zabytki związane z jego pobytami w mieście, zostały wpisane w 1996 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Muzeum, czyli multimedialna aranżacja

W oryginalnym, pochodzącym z ok. 1500 r. gotyckim domu, utworzono jedno z dwu w Eisleben, muzeum Marcina Lutra. Jest to ekspozycja multimedialna pod tytułem Ostatnia droga Lutra (Luthers letzter Weg), opowiadająca o ostatnich dniach życia tego wielkiego człowieka, próbująca pokazać jego stosunek do śmierci. Treści opisane na tablicach ilustrują obrazy ze szkoły Lucasa Cranacha, kilka mebli z epoki, egzemplarze Biblii i inne związane z reformacją starodruki. Pokazano też repliki nagrobków jego zmarłej w niemowlęctwie córki Elżbiety, oraz fragment epitafium żony – Katarzyny von Bora. Oryginałem jest całun, który przykrywał trumnę w 1546 r., wyeksponowany w oszklonej  gablocie.

A wszystko to nieprawda…

Do początku XXI wieku sądzono, że Luter miał rzeczywiście umrzeć w tym domu. Najnowsze badania jednak wykazały, że rzeczywisty dom śmierci stał na miejscu obecnego hotelu „Graf von Mansfeld”.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij