Girona
Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy

Na wizytę w Gironie należy przeznaczyć jeden dzień i będzie to czas wyjątkowo dobrze wykorzystany. W przeciwieństwie do stołecznej Barcelony nie jest ona zdeptana przez obcokrajowców. Więcej tu miejsca i przestrzeni, a w zaułkach pusto.
fot: Erwin Jan Kozłowski
Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
Miasto ma własny, przyjazny klimat, a niezaprzeczalnym jego atutem jest składająca się z sieci krętych uliczek średniowieczna starówka.
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy
  • Girona. Muchy św. Narcyza i tyłek lwicy

Girona, licząca 95 tys. mieszkańców, to drugie pod względem ważności, miasto Katalonii, krainy historycznej będącej jednym z siedemnastu regionów autonomicznych Hiszpanii.

Pierwszym jest stolica regionu, Barcelona, którą my Polacy najszybciej kojarzymy z klubem piłkarskim FC Barça. Starsi pamiętają, że na tutejszym stadionie Camp Nou polska drużyna wywalczyła III miejsce na mundialu w 1982 roku. Młodzi kibicują Robertowi Lewandowskiemu wierząc, że stanie się gwiazdą klubu nie mniejszą niż Leo Messi. Oprócz sentymentów sportowych Barcelonę odwiedzamy, gdyż jako stolica kraju, zapewnia turystom szeroką ofertę ciekawych miejsc i rozrywek.

Choćby na jeden dzień

Polacy przybywający do Katalonii głównie zmierzają na rozciągający się bardziej na wschód fragment wybrzeża nazywany Costa Brava. Przyciąga on pięknymi piaszczystymi plażami, ciepłym morzem, gwarantowaną słoneczną pogodą oraz siecią licznych hoteli z szeroką gamą usług w konkurencyjnych cenach. Girona, jako port lotniczy, jest przez polskich urlopowiczów kojarzona przeważnie tylko jako miejsce, z którego po przylocie spieszą w stronę nadmorskiej infrastruktury turystycznej. Jednakże jeśli komuś zależy na lepszym poznaniu kraju, wizyta w tym mieście będzie kuszącą alternatywą aktywnego wypoczynku, zwłaszcza gdy leżenie na plaży już nam spowszednieje. Nota bene od śródziemnomorskiego wybrzeża Girona oddalone jest zaledwie 33 km, czyli praktycznie pół godziny jazdy samochodem. Taka ucieczka od wybrzeża daje okazję do zobaczenia śródlądowego oblicza kraju oraz  Gór Katalonii, u podnóża których miasto jest położone, a od których około 60 km dalej są już tworzące horyzont Pireneje.

Na wizytę w Gironie należy przeznaczyć jeden dzień i będzie to czas wyjątkowo dobrze wykorzystany. W przeciwieństwie do stołecznej Barcelony nie jest ona zdeptana przez obcokrajowców. Więcej tu miejsca i przestrzeni, a w zaułkach możemy naprawdę poczuć się wreszcie osamotnieni. Miasto ma własny, przyjazny klimat, a niezaprzeczalnym jego atutem jest składająca się z sieci krętych uliczek średniowieczna starówka, starannie odrestaurowana, oferująca liczne niespodzianki. Starówkę tę w pełni docenili filmowcy, dzięki czemu średniowieczne place i zabytki stały się planem filmowym jednego z sezonów popularnego serialu „Gry o tron”. Ten fakt zdecydowanie przysporzył miastu popularności. Przy odrobinie szczęścia można nawet zwiedzić Gironę w towarzystwie polskojęzycznego przewodnika śladami planu filmowego tej produkcji.

Rzymskie korzenie

Początki miasto zawdzięcza starożytnym Rzymianom, którzy docenili strategiczne miejsce u styku czterech rzek (Ter, Onyar, Galligants i Güell). Założyli tutaj fort Gerunde, który zabezpieczał bity trakt lądowy czyli Via Augusta. Ten zapewnił prężny handel, co stało się dźwignią rozwoju miasta. W konsekwencji nastąpił wzrost jego rangi jako ośrodka administracyjnego i we wczesnym średniowieczu, dzięki protekcji Karolingów, rzymska Gerunda stała się stolicą hrabstwa, a wraz z hrabstwem Barcelony utworzyła Marchię Hiszpanii. Zanim to nastąpiło był jeszcze okres wizygocki (V -VII w.) i niespełna stuletni okres arabski (VIII w.), ale w obu przypadkach zarówno jedni jak drudzy najeźdźcy bazowali na tym, co pozostawili Rzymianie. Obecnie starożytne mury przetrwały tylko na poziomie fundamentów, ale to na nich wyrosły najbardziej okazałe i najwartościowsze zabytki.

Gdy podjeżdżamy w stronę starego miasta, jako pierwsze w oczy rzucają się majestatyczne kształty katedry Najświętszej Maryi Panny i bazyliki św. Felixa (Felieu). Odnosimy nawet wrażenie, że tworzą one jeden kompleks budowli. Kiedy jednak przejdziemy mostem nad rzeką Onyar i podejdziemy do dominujących nad miastem świątyń, okaże się, że są to dwa odrębne obiekty. Co więcej, z bazyliki kolegiackiej do katedry droga prowadzi przez imponującą bramę miejską. Miasto zachowało warowny charakter, gdyż oprócz jeszcze jednej bramy św. Krzysztofa przetrwała duża część wysokich murów obronnych. Kto  lubi romantyczne klimaty może przespacerować się wzdłuż starych obwarowań, którym w większości, od strony przedmurza, towarzyszą zadbane ogrody.

Ogrom katedry

Wróćmy jednak do kolegiaty i katedry, które łączą styl romański i gotycki, obie też posiadają barokowe fasady. Do katedry prowadzą monumentalne schody z końca XVII wieku. Trzeba wdrapywać się po 90 stopniach, aby stanąć przed barokowym frontonem. Tutaj wśród posągów najszybciej rozpoznamy figury św. Piotra i św. Pawła oraz Matki Bożej, patronki świątyni, usytuowanej na osi fasady, którą wieńczy rozeta, gotyckie okno wpuszczające światło do środka. Wnętrze katedry, jest najszerszą jednonawową przestrzenią architektury gotyckiej i liczy blisko 23 m. Rozmiarami ustępuje jedynie młodszej bazylice św. Piotra w Rzymie. W XIV wieku pomysł takiej konstrukcji wzbudzał kontrowersje, dlatego jego realizacja przeciągała się, ale ostatecznie wygrał śmiały plan architekta Guillermo Bofilla. Sklepienie krzyżowo-żebrowe umożliwiło wprowadzenie licznych okien wypełnionych witrażami, a skomplikowany system przypór zewnętrznych urozmaica jej wygląd zwłaszcza od strony wielobocznej absydy. Budowa katedry zajęła siedem wieków i jest najwspanialszym przykładem katalońskiego gotyku, w którym liczył się ogrom budowli.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 29 sierpnia 2023; Aktualizacja 23 września 2023;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!