Jaremcze
Uzdrowisko we wschodnich Karpatach

Nadanie uzdrowisku w 1928 r. ustawowego statusu miejsca użyteczności publicznej spowodowało, że stało się ono jednym z najpopularniejszych w Polsce kurortów górskich, w którym odpoczywali politycy, pisarze, artyści, lekarze oraz ówcześnie ludzie biznesu.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
Bardzo dobra jest w nim infrastruktura lecznicza i wypoczynkowa oraz jej zaplecze turystyczne. Sporą atrakcję dla gości stanowi tutejszy bazar huculski, na którym można kupić różnorodne wyroby rękodzielnicze z wełny, skóry i drewna.
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
  • Jaremcze. Uzdrowisko we wschodnich Karpatach
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Uzdrowiskowa kariera tej huculskiej wioski położonej w malowniczej karpackiej dolinie Prutu na wysokości 500-600 m n.p.m. rozpoczęła się po wybudowaniu w latach 1890-95 linii kolejowej ze Stanisławowa (obecnie Iwanofrankowsk), do Woronienki.

Rozwinęła się na początku XX wieku, a zwłaszcza w latach 30. gdy około 10-tysięczne dziś Jaremcze (??????) i pobliska Worochta, o której napiszę osobno, stały się obok Krynicy najpopularniejszymi polskimi uzdrowiskami górskimi.

Wybitne dzieło inżynierów

Wspomniana linia kolejowa na dalekich peryferiach imperium austriackich Habsburgów okazała się jednym ze znaczących osiągnięć polskiej techniki i myśli inżynierskiej. Zaprojektował ją i zrealizował inż. Stanisław Rawicz-Kosiński (1847-1923), pokonując ogromne problemy techniczne w tym trudnym górskim terenie nad kapryśną i groźną, zwłaszcza po większych opadach, rzeką. Niespełna stukilometrowa trasa przekraczała ją aż 4 razy, co wymagało zbudowania mostów, wiaduktów i tuneli. Najsłynniejszy, a zarazem największy kamienny most w samym Jaremczu, miał główny łuk o rozpiętości 65 metrów, wznosił się 28 metrów nad Prutem i był największym w ówczesnej Europie. Jego konstrukcja stała się wzorem dla budowniczych innych kamiennych mostów kolejowych w Alpach austriackich i włoskich. Stał się on jedną z tutejszych głównych atrakcji turystycznych obok dwu cerkwi zbudowanych w stylu huculskiej architektury drewniane: XVII-wiecznej św. Michała i XVIII-wiecznej św. Jana Miłosiernego. Niestety, most ten nie miał szczęścia. W lipcu 1917 roku wysadziły go wycofujące się wojska rosyjskie. Odbudowany w latach 1925-1927 został ponownie wysadzony w 1944 r. przez wycofujące się wojska niemieckie. Po wojnie władze sowieckie zrezygnowały z jego odbudowy, postawiły w pobliżu inny most, już mało ciekawy konstrukcyjnie.

Początki letniska

Jaremcze założył w XVIII wieku podobno zbiegły chłop Jarema ? stąd wywodzona jest nazwa miejscowości ? Hodowaniec. Znalazł dla siebie miejsce na obrzeżach wsi Dora, wzmiankowanej w źródłach pisanych już w 1643 roku. Jaremcze jako osobna osada zamieszkane było w końcu XVIII w. przez zaledwie kilka rodzin. Zaczęła rozrastać się dopiero pod koniec XIX w., z czasem wchłaniając też wspomnianą wieś Dora. Stało się bowiem popularnym, zwłaszcza wśród mieszkańców Lwowa i Stanisławowa, najpierw letniskiem, a następnie uzdrowiskiem klimatycznym, specjalizującym się przede wszystkim w leczeniu gruźlicy, ale odwiedzanym także przez zdrowych kuracjuszy.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij