Góra
Turki całkiem niespodziewane

Z bocznej, zrazu niewidocznej zupełnie kaplicy, usłyszałam modlitwę przed grobem Chrystusa. A u grobu – najprawdziwsze Turki. W czerwonych spodniach z lampasem. W mundurach z wyłogami. W jednej ręce miecz, w drugiej halabarda. I broda czarna… turecka.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Góra. Turki całkiem niespodziewane
Tutejsze Turki pod koniec wielkopiątkowego nabożeństwa głośno dobijają się do kościoła. A gdy już wejdą do środka, całym oddziałem, z fasonem maszerują przez środek nawy, by zaciągnąć wartę przed grobem Chrystusa.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Tak naprawdę to jechałam zobaczyć Turki, straże przy grobie Chrystusa w Drobinie. Jak wyczytałam ? jedyne na Mazowszu.

Tuż przed Drobinem zwróciłam uwagę na drewniany kościół stojący przy drodze. Lubię drewniane kościoły. Zanim jednak wymyśliłam, gdzie zatrzymać samochód, wpadłam w zawijasy nowowybudowanego ronda. Nic to, zatrzymam się w drodze powrotnej ? pomyślałam.

Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Kościół z zewnątrz raczej skromny, ale w tej skromności ma wiele uroku. Proste ściany, prosty dach, który zdobi tylko barokowa sygnaturka. Stoi przy drodze za kamiennym murkiem. Nie jest zbyt stary, nawet jak na kościół drewniany. Wybudowano go w 1839 roku w miejsce wcześniejszej, także drewnianej świątyni. Stara jest natomiast parafia. Przypuszcza się, że powstała w tym miejscu już w XII wieku, a w pierwszej połowie XV wieku już o niej pisano. Była więc na pewno.

Wnętrze jasne, pogodne, najogólniej ? barokowe. Sprawia przyjemne wrażenie. Proste malowidła na ścianach, ołtarze bez barokowego szaleństwa. Wśród najcenniejszych przedmiotów znajdujących się w tym kościele wymienia się chrzcielnicę rokokową z końca XVIII w., monstrancję barokową z końca XVII w. oraz ornaty z XVIII i XIX w.

I na takich pobieżnych refleksjach zakończyłabym pewnie zwiedzanie, gdyby gdzieś z boku nie dobiegł mnie głos modlitwy. W bocznej, zrazu niewidocznej zupełnie kaplicy, kilka starszych osób ? jak to w Wielką Sobotę ? odmawiało litanie przed grobem Chrystusa. A u grobu ? najprawdziwsze Turki. W czerwonych spodniach z lampasem. W mundurach koloru ogólnowojskowego z czerwonymi ? a jakże ? wyłogami. Dystynkcje na pagonach, hełm niby-strażacki, w jednej ręce miecz, w drugiej halabarda. I broda czarna? turecka. Bardzo mi się góreckie Turki podobały, znacznie bardziej niż te w Drobinie. I grób skromniejszy, wiejski? choć martyrologiczny nieco.

Dowiedziałam się potem, że tutejsze Turki pod koniec wielkopiątkowego nabożeństwa głośno dobijają się do kościoła. A gdy już wejdą do środka, całym oddziałem, z fasonem maszerują przez środek nawy, by zaciągnąć wartę przed grobem Chrystusa. I stoją tak, na zmianę po dwóch, aż do niedzielnej rezurekcji. A zatem ? nie tylko Drobin?

Warto wiedzieć

Służba ludzi zbrojnych przy Grobie jest honorowa i zaszczytna. Straże wystawia się na pamiątkę żołnierzy rzymskich, którzy z rozkazu Piłata strzegli ciała Chrystusa. Do Polski ten zwyczaj przynieśli najprawdopodobniej Bożogrobcy, sprowadzeni w 1162 roku do przez Jaksę z Miechowa. Wystawianie warty przy grobie Chrystusa było obowiązkiem, zapisanym w regule tego zakonu rycerskiego, założonego w 1099 roku w Jerozolimie. Teraz straż trzymają w wiejskich kościołach zazwyczaj strażacy-ochotnicy, w galowych mundurach, uzbrojeni w toporki.
Tureckie mundury naszych straży grobowych przyjęły się prawdopodobnie w czasach zwycięskich wojen Rzeczypospolitej z Turcją. Obładowani wszelkim dobrem wojacy zaciągali straże w zdobycznych, niezwykłych strojach. Mundury Turków w Górze przypominają jednak raczej te XIX-wieczne. Może to powtórka z historii? Może wzorzec sprowadzili ci, którzy walczyli z Turcja w carskiej armii?

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 2

    jurek kopczynski, 8 czerwca 2010 @ 22:08

    jak glosi tradycja potwierdzona monstrancja (votum) GoRA PRZEZ U Zwykle, to w Gorze turki jako jency wojenni po bitwie pod Wiedniem musieli na pochanbienie wziac udzizl w procesji rezurekcyjnej,poniewaz rycerstwo wrocilo tuz przed Wielkanoca. T utaj do dzis zyja potomkowie tychze jencow o czym swiadczya ich nazywiska. Tak wiec Gora byla znacznie przed Drobinem!!!

    kasienka, 12 czerwca 2010 @ 12:18

    To ciekawe. Drobin uchodzi za jedyne miejsce na Mazowszu, gdzie ten obyczaj się zachował. A może gdzieś jeszcze stoją Turki? Bo w róznych małych kościołach widziałam tylko straże złozone ze strażaków.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij