Wrocław
We wnętrzu Racławickiej Panoramy

Już wejście na teren Rotundy robi wrażenie. Zaciemnionym krętym chodnikiem wychodzi się na platformę oddzielającą widzów od obrazu. Słychać pierwsze reakcje widzów... oooooo, wow... Człowiek bardzo dziwnie się tu czuje?
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Wrocław. We wnętrzu Racławickiej Panoramy
Instalacja przedstawia bitwę między polskimi wojskami powstańczymi pod wodzą generała Tadeusza Kościuszki, a armią rosyjską dowodzoną przez generała Aleksandra Tormasowa. Bitwa miala miejsce 4 kwietnia 1794 roku pod Racławicami, wsią położoną niedaleko od Krakowa.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Rotunda we Wrocławiu, to jedno z niewielu takich miejsc na świecie, a jedyne w Polsce. Można w niej podziwiać wyjątkowe dzieło, Panoramę Racławicką.

Panorama Racławicka to ogromne malowidło o wymiarach 15 x 120 metrów. Poprzez oświetlenie, sztuczny teren, zaciemnione kręte podejście na platformę i specjalną perspektywę malowidła, człowiek bardzo dziwnie się tu czuje?

Ku pokrzepieniu serc…

Instalacja przedstawia bitwę między polskimi wojskami powstańczymi pod wodzą generała Tadeusza Kościuszki, a armią rosyjską dowodzoną przez generała Aleksandra Tormasowa. Bitwa miala miejsce 4 kwietnia 1794 roku pod Racławicami, wsią położoną niedaleko od Krakowa. Obraz przedstawia końcową fazę bitwy, kiedy kolumna szturmowa kosynierów zdobywa stanowisko rosyjskiej artylerii. Namalowany jest tak sugestywnie, że sprawia wrażenie dokumentu. Jest to jednak artystyczna wizja bitwy. Starano się zachować realia historyczne, jednak na obrazie znajdują się postaci nie mające związku z bitwą, lecz w tradycji narodowej nierozerwalnie związane z powstaniem.

Wspólne dzieło znanych artystów

Autorami i pomysłodawcami „Panoramy Racławickiej” są Jan Styka i Wojciech Kossak, oraz doświadczony w malowaniu panoram, pejzażysta Ludwik Boller. Wraz z grupą dziewięciu innych artystów namalowali obraz w ciągu dziewięciu miesięcy. Zaczęli 26 sierpnia 1893 roku. Najtrudniej pracowało im się zimą, bo malowali na płótnie rozwieszonym na wielkich rusztowaniach. Pierwsi widzowie obejrzeli Panoramę we Lwowie, 5 czerwca 1894 roku, w setną rocznicę zwycięskiej bitwy i była ona atrakcją miasta przez 50 lat.

Ze Lwowa do Wrocławia

W trakcie bombardowań Lwowa, 9 kwietnia 1944 roku, płótno zostało uszkodzone. Obraz nawinięto na ogromny walec i przeniesiono do klasztoru bernardynów. Dzięki temu przetrwał wojnę i w 1946 roku trafił do Wrocławia. Płótno podzielono wzdłuż pierwotnych szwów na 14 brytów i zdeponowano w Muzeum Śląskim. Jednak ze względów politycznych zwlekano z jego renowacją. W latach 1966-67 na obrzeżach Parku Juliusza Słowackiego wzniesiono niezwykle nowatorską jak na owe czasy rotundę na Panoramę Racławicką. W tym czasie obraz był w Warszawie. Dopiero w latach 1981-85 został poddany zabiegom konserwatorskim. Zorganizowano Pracownię Konserwacji Panoramy Racławickiej. Bryty odnowiono, zawieszono i zszyto w całość. Płótno dodatkowo wzmocniono tkaniną syntetyczną. Potem zaczęto rekonstruować warstwę malarską. W 1985 roku lico pokryto werniksem i dzieło udostępniono zwiedzającym.

Teatr zwiedzania

Wchodzimy do dużego holu. Są tu stanowiska kasowe, informacja turystyczna, kiosk z pamiątkami, zaplecze sanitarne. W holu emitowany jest film opowiadający o renowacji „Panoramy Racławickiej”, oraz o innych światowych panoramach. Z holu przechodzimy do Małej Panoramy. Tutaj na plastycznej mapie terenu można prześledzić ruchy wojsk oraz obejrzeć w gablotach umundurowanie żołnierzy walczących pod Racławicami. Cichy i spokojny głos lektora wprowadza w akcję… Kolejny punkt to Rotunda. Już wejście na jej teren robi wrażenie. Zaciemnionym krętym chodnikiem wychodzi się na platformę oddzielającą widzów od obrazu. Słychać pierwsze reakcje widzów… oooooo, wow… Trudno jest dostrzec granicę między tym co namalowane na płótnie a sztafażem. Doskonale zaaranżowana przestrzeń wokół obrazu i oświetlenie tworzy iluzję, w której zwiedzający doskonale się czują. Lektor pięknie opowiada o wydarzeniach z tamtych czasów.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!