Lwów
Zarażeni kresowym mitem

Dla wielu Kresy są wspomnieniem rodziców i dziadków, echem odległej historii Rzeczpospolitej, światem z literatury. Dla wielu z nas to kolejny powrót do kraju dzieciństwa i młodości...
fot: Jerzy Leśniak
Lwów. Zarażeni kresowym mitem
Obecne od 700 lat polskie ślady, mimo prowadzonej przez wiele lat celowej dewastacji, trzymają się dobrze, zwłaszcza we Lwowie, zwłaszcza na cmentarzu Łyczakowskim, dzielnicy za Styksem?
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Przypomnijmy zatem: najpierw znad Dunajca wyruszył pięćdziesięcioosobowy oddział pod dowództwem porucznika Franciszka Kicki, złożony z uczniów gimnazjów Długosza i Chrobrego, ?Sokoła?, POW i ?Strzelca?. Kolejne oddziały sformowano na polecenie komendanta wojsk w Nowym Sączu mjr. Kazimierza Trzcińskiego. Liczyły po 100 osób. Dowodzili nimi porucznicy Górowski i Socha. Kolejarze wysłali dwa pociągi pancerne: ?Gromobój? i ?Hallerczyk?. Od samego początku wojny polsko-ukraińskiej żołnierzami kierowali dwaj inni sądeczanie: mjr Bronisław Pieracki i jego brat Kazimierz.

W ten klimat wpisała się opowieść Darka o Jurku Bitschanie i jego kolegach, o lotnikach i piechurach, o nieznanym żołnierzu i Pięciu z Persenkówki; o czołgach sowieckich równających Cmentarz Orląt naszych czasów (1971) z ziemią. Byliśmy wzruszeni i poruszeni, widząc jak to święte dla Polaków miejsce powraca do czasów świetności.

Lwów siłą swojej kultury i nauki (Uniwersytet, Politechnika) promieniował na całą Galicję, w tym na Nowy Sącz. Absolwenci lwowskich uczelni nieśli cywilizację, sprawowali ważne urzędy. Rodowity lwowiak, burmistrz Lucjan Lipiński, wybudował nowy ratusz. Lwowski architekt Talowski zaprojektował w Nowym Sączu kościoły św. Kazimierza i kolejowy, a lwowskie doświadczenia i edukacja ukształtowały innego architekta, Zenona Adama Remiego, który wywarł duży wpływ na oblicze grodu nad Dunajcem na początku XX w.

Opuszczając Lwów, miasto wspaniałej architektury i wielokulturowych dzieł sztuki, miasto artystów i batiarów, Szczepcia i Tońcia z ?Lwowskiej Fali?, Boya-Żeleńskiego, Dulębianki, Grottgera i Wandy Monne, Banacha, Ingardena, Axera, Baczewskiego, Hemara, Fredry, Konopnickiej, Zapolskiej, Dzieduszyckich, a potem Hiolskiego, Kilara, Janickiego, Pszoniaka, Michotka, Hanuszkiewicza, Zagajewskiego, Lema i Masiora, poczuliśmy magię utraconej decyzją jałtańską, Miasta ? Arkadii; jakby ukochanej dziewczyny, którą zmuszeni byliśmy porzucić.

Uczucie zadumy spotęgował widok kamiennych lwów z Cmentarza Orląt, które wciąż mają zakaz powrotu na swoje stare miejsce (gdzie pod łukiem triumfalnym wyryto napis Mortui sunt ut liberi vivamus  (Umarli, abyśmy żyli wolni) i stoją opuszczone: jeden w lasku przy wylocie ze Lwowa na Winniki, drugi zasłonięty zaroślami przy ul. Kulparkowskiej, za szkołą geodezyjną. Czy powrócą, semper fidelis, kto wie??

Warto wiedzieć

Artykuł jest relacją z peregrynacji 44 członków i sympatyków nowosądeckiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Nowym Sączu polskimi śladami po zachodniej Ukrainie.
Celem Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Nowym Sączu jest kultywowanie dziedzictwa historycznego i kulturowego oraz dziejów współczesnego Lwowa i Kresów. Stowarzyszenie corocznie (22 listopada) organizuje uroczyste obchody poświęcone kolejnym rocznicom obrony Lwowa.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 1

    wędrowiec, 24 czerwca 2011 @ 17:55

    Do mnie to jeszcze trochę przemawiają takie patriotyczne kawałki. Ale czy przemawiają do ludzi młodych? Bym się obawiał.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!