Kraków
Kościół św. Barbary, mojej patronki

Z kościołem św. Barbary związane jest też podanie mówiące, że został on wykonany przez murarzy krakowskich, jako wotum, a do wzniesienia jego użyto cegły pozostałej z budowy kościoła Mariackiego.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Kraków. Kościół św. Barbary, mojej patronki
W 1583 roku kościół przekazano jezuitom. Oni założyli tu kolegium. Wnętrze jest barokowe, a powstało w wyniku przebudowy w drugiej połowie XVII wieku.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Krypty zakonników i pamiątkowe tablice

W kościele jest osiem podziemnych krypt grobowych. Pod ołtarzem głównym jest duża krypta, a po bokach dwie mniejsze. Jest to miejsce pochówku jezuitów. Czwarta jest między schodami tych dwóch. Pochodzą one z 1610 roku. Cztery kolejne są z 1633 roku, a znajdują się pod środkową częścią kościoła. Chowano tu świeckich dobrodziei kościoła i domu zakonnego. Miejsce spoczynku ma tu ks. Jakub Wujek tłumacz Biblii na język polski. Na ścianach kościoła znajdziemy tablice pamiątkowe. Jest epitafium Władysława Ostrowskiego, podpułkownika artylerii konnej w armii napoleońskiej i marszałka sejmu powstańczego. Jest tablica poświęcona księdzu Mieczysławowi Kuznowiczowi, tablica wspominająca opiekunów i profesorów Polskiego Gimnazjum na Węgrzech i inne. W zewnętrzną ścianę kościoła też wmurowano liczne epitafia. Widnieje tu tablica pamiątkowa ks. Jakuba Wujka, a wmurowano ją z okazji 350 rocznicy wydania przekładu Biblii. W 1949 roku poświęcił ją kardynał Adam Stefan Sapieha.

Malowniczy zakątek

Obok kościoła od strony północnej znajduje się malowniczy zaułek utworzony przez prezbiterium kościoła Mariackiego i budynek tak zwanej Wikarówki. Stąd jest widok na znajdującą się po przeciwnej stronie ulicy zabytkową Prałatówkę. To siedziba archiprezbitera kościoła Mariackiego. Jej fasadę pokrywa dekoracja malarska naśladująca kamienne boniowania, a wieńczy ozdobna attyka z XVII wieku.

Warto wiedzieć

* Patronką kościoła jest św. Barbara z Nikodemii. Żyła w III wieku i podobno poniosła męczeńską śmierć. Legenda opowiada, że jej ojciec, bogaty poganin Dioskor, chciał ją wydać za mąż za mężczyznę, którego sam wybrał. W oczekiwaniu na czas zamążpójścia, zamknął ją w wieży i wyjechał z domu. Dzięki jednemu z domowników, Barbara poznała wiarę chrześcijańską i przyjęła chrzest. Pokochała Boga i ślubowała Mu dziewictwo. Ojciec dowiedział się o tym i wpadł w gniew. Oddał ją władzy świeckiej w celu ukarania, a później sam wykonał wyrok śmierci przez ścięcie. Za ten czyn został ukarany nagłą śmiercią od pioruna.
* W czasie męczeństwa miał się ukazać Barbarze sam Zbawiciel i umocnić ją do znoszenia męki i cierpienia. Stąd św. Barbara jest patronką „dobrej śmierci”, chroni od śmierci nagłej. Kto ją wzywa, nie umrze bez świętych sakramentów.
* To przeświadczenie sprawiło, cieszyła się i nadal się cieszy wielką popularnością. Za swoją opiekunkę obrali ją górnicy, artylerzyści, minerzy, marynarze i wiele innych zawodów, gdzie ludzie ocierają się o śmierć.
* Św. Barbara czczona jest szczególnie we Flandrii, Nadrenii, Austrii, Czechach. W Polsce jej kult jest krzewiony na Pomorzu i Śląsku. Jej święto przypada 4 grudnia.
* Z postacią św. Barbary są jeszcze inne legendy. Opowiadają wszystkie o jej męczeństwie i świętości.
* Kult, którym cieszyła się św. Barbara w Kościele, tłumaczy jej wybór na patronkę kaplicy cmentarnej i kościoła. W nim są przechowywane relikwie patronki.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 1

    Marakui, 5 marca 2016 @ 22:29

    Dziękuje za ładny opis, bardzo mi się przydał podczas przygotowywania referatu na temat kościoła.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij