Siedlce
Pod okiem księżnej pani

Od początku XIX w pałac jest obiektem użyteczności publicznej. Teraz zajmuje go Akademia Podlaska. Po wieloletnim, gruntownym remoncie stał się prawdziwą ozdobą miasta.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Stanisław Błachnio
Siedlce. Pod okiem księżnej pani
Na zlecenie Aleksandry Ogińskiej architekt Stanisław Zawadzki gruntownie przebudował wybudowany przez Czartoryskich pałac.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Siedlce zawdzięczają wiele swej właścicielce w latach 1775-98 Aleksandrze Ogińskiej z domu Czartoryskiej (Pogoń Czartoryskich jest herbem miasta). To ona nadała miastu nowy kształt urbanistyczny i była inicjatorką  jego rozbudowy.

Uczyniła z Siedlec ważny ośrodek życia towarzyskiego i kulturalnego, utrzymywała teatr. Gościła tu wiele ówczesnych znamienitości, w tym ciotecznego brata – króla Stanisława Augusta. Na zlecenie Aleksandry Ogińskiej architekt Stanisław Zawadzki gruntownie przebudował wybudowany przez Czartoryskich pałac. Nadał mu klasycystyczną bryłę i wystrój. Księżna otoczyła go modnym w tym czasie parkiem sentymentalnym. Jego pozostałości znajdziemy w parku miejskim nazywanym Aleksandrią. Została pochowana w ufundowanej przez siebie kaplicy….

Po śmierci Aleksandry Ogińskiej majątek po niej odziedziczyła Izabela Czartoryska, która w 1807 r. zamieniła dobra siedleckie na dobra rządowe na Lubelszczyźnie. Od tego czasu pałac stał się obiektem użyteczności publicznej. Teraz zajmuje go Akademia Podlaska. Po wieloletnim, gruntownym remoncie stał się prawdziwą ozdobą miasta.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 19 stycznia 2010; Aktualizacja 18 stycznia 2021;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij