Kruszwica
Rowerem wokół jeziora Gopło

Dookoła jeziora Gopło prowadzi szlak rowerowy. Tylko na mapie, niestety. W terenie będziemy trzymać się znaków szlaku pieszego, a najlepiej własnego rozumu, bo ani znakom, ani mapie wydanej przez Park ufać nie można - poprowadzą nas w buraki.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Kruszwica. Rowerem wokół jeziora Gopło
Ptaki: duże i małe, znane i nieznane. Hałasują niemiłosiernie. Na łące zebrało się stado gęsi. Chyba gęgawy, symbol nadgoplańskiego parku. A jest ich tu ze czterdzieści.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Za zgodą właściciela

Pomost wchodzący w jezioro. Kryta trzciną wieża widokowa, zaraz następna … Ktoś pomyślał o tych, którzy chcą zobaczyć prawdziwą przyrodę…  Ale zaraz…?  ?własność Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia. Wstęp za zgodą właściciela?. Bzdura! Gdzie go szukać tu, na pustkowiu? Nie przejmuję się tablicą, włażę wszędzie, gdzie da się wleźć. Wreszcie znajduję winnego: ładnie odmalowany stary budynek, obok kolejne platformy widokowe. Taka sama jak poprzednio tablica próbuje zniechęcić mnie do wejścia. To ośrodek dydaktyczny parku. Tu zapytam, dlaczego … Nie zapytam. Zamknięte na głucho. Kolejną wieżę znajduję w Rzeszynku. Stoi obok gospodarstwa na wzgórku, którego wściekle zielone ściany zakłócają przepiękną panoramę jeziora. Widok może konkurować z tym z Mysiej Wieży. Tylko tam gwar, a tu cisza i spokój. Do bramy podszedł gospodarz. Wreszcie mam kogo zapytać (tablica!), czy mogę wejść na wieżę. – A wchodzi pani – odpowiedział co najmniej zdziwiony.

I powrót do historii

Licznik mojego roweru pokazuje już 50 km. Do Kruszwicy jeszcze kawał drogi. Rzutem na taśmę zajeżdżam przed mały drewniany kościółek w Kościeszkach. Tu przed plebanią ma być kamień z romańskimi rytami. Jest. Schowany wśród kwiatków w zadbanym ogródku. Staję na progu plebanii (muszę zapytać, czy mogę popatrzeć). Rzucam okiem na wnętrze. Stare biurko, stare książki, sutanna na wieszaku. Ale klimat! Jakoś tak – niedzisiejszo. Przypominam sobie: to Park Tysiąclecia.

Warto wiedzieć

* Indywidualni turyści mogą wchodzić na wieże widokowe na własną odpowiedzialność. Tablice zabezpieczają tylko administrację parku, przed odpowiedzialnością, gdyby ktoś wlazł na wieżę i spadł.  Bo przecież zrobił to nie dość, że bez zgody właściciela, to jeszcze wbrew zakazowi. Tak wytłumaczono mi istnienie tablic w dyrekcji parku.
* Przewodnicy parkowi oprowadzają zorganizowane grupy po najpiękniejszych miejscach rezerwatu Potrzymiech.  Można zamówić taką wycieczkę.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij