Kruszwica
Rowerem wokół jeziora Gopło

Dookoła jeziora Gopło prowadzi szlak rowerowy. Tylko na mapie, niestety. W terenie będziemy trzymać się znaków szlaku pieszego, a najlepiej własnego rozumu, bo ani znakom, ani mapie wydanej przez Park ufać nie można - poprowadzą nas w buraki.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Kruszwica. Rowerem wokół jeziora Gopło
Ptaki: duże i małe, znane i nieznane. Hałasują niemiłosiernie. Na łące zebrało się stado gęsi. Chyba gęgawy, symbol nadgoplańskiego parku. A jest ich tu ze czterdzieści.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Gopło jest największym jeziorem Pojezierza Wielkopolsko-Kujawskiego. Długa, wąska rynna ciągnie się przez 25 kilometrów. I jego tafla, i brzegi, chronione są w Nadgoplańskim Parku Tysiąclecia (park krajobrazowy).

A dookoła prowadzi szlak rowerowy. Tylko na mapie – niestety. W terenie będziemy trzymać się znaków szlaku pieszego, a najlepiej własnego rozumu, bo ani znakom, ani mapie wydanej przez Park ufać nie można – poprowadzą nas w buraki. Dosłownie, bo ziemia kujawska jest najwyraźniej pszenno-buraczana. Ale i tak jest ładnie.

Przy drodze niewielki kościółek. Bardzo skromny i bardzo stary. Gotyk przysłania barokowa fasada. Pobielona odcina się od niebieskiego nieba. Pastelowe wnętrze przyjaźnie zaprasza do środka. Aż chce się wejść i tu pobyć. Tylko pozazdrościć parafianom z Ostrowa.

Rezerwat, jakich mało

W długą rynnę Gopła od południa wcina się półwysep Potrzymiech. Na naszej mapie wyznaczono tam szlak turystyczny. Ale nic bardziej błędnego. Jest jednak droga, a im dalej, tym ciekawiej. Tysiące motyli obsiadły koleiny. Obijają się o kolana, obijają się o twarz. Skąd ich tak wiele? Ptaki: duże i małe, znane i nieznane. Hałasują niemiłosiernie. Na łące zebrało się stado gęsi. Chyba gęgawy, symbol nadgoplańskiego parku. A jest ich tu ze czterdzieści. Wystraszyły się i wrzaskliwym kluczem przeleciały mi nad głową. Dopadnę je jeszcze potem, nad wodą. I czaple siwe: para niebieskich ptaków siedzi na suchym drzewie, potem majestatycznie odlatują gdzieś daleko. Bociany z dużymi już dziećmi przechadzają się po łąkach. I ani śladu człowieka.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!