Wojnowo
W dawnym klasztorze starowierców

Najcenniejszym zabytkiem tego zespołu jest dawna klasztorna kaplica z wieżą. Pozostałe budynki dawnego zespołu klasztornego bardziej przypominają spore gospodarstwo rolne niż monastyr.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Wojnowo. W dawnym klasztorze starowierców
Obecnie, w siedem lat po śmierci ostatniej zakonnicy, klasztor Wojnowski jest interesującym zabytkiem kultury religijnej.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Nad jeziorem Duś na Mazurach, we wsi Wojnowo w pobliżu Pisza, znajduje się prawosławny – należący do odłamu staroobrzędowców – klasztor p.w. Świętej Trójcy i Zbawiciela. A ściślej były klasztor, bo już w tym charakterze nie jest on czynny.

Przez 180 lat, do 8 kwietnia 2006 roku kiedy zmarła ostatnia mniszka, służył on wygnańcom z Rosji ze względu na prześladowania religijne. Religijno-społeczny ruch staroobrzędowców nazywanych też starowiercami lub raskolnikami, był rezultatem reform wprowadzonych w prawosławiu w XVII w. przez patriarchę Nikona (Nikitę Minowa, 1605-81) w czasach panowania cara Aleksieja Romanowa.

Raskoł, czyli rozłam w rosyjskiej cerkwi

Reformy te pod względem religijnym nie były zbyt głębokie. Polegały na korekcie uwspółcześniającej język starosłowiańskich tekstów religijnych i drobnych innowacjach liturgicznych. Ale wprowadzały równocześnie silną władzę patriarchy, mającego znaczne uprawnienia także w sprawach świeckich. Spotkały się więc z oporem zwolenników tradycji religijnej kierowanych przez Awwakuma Pietrowicza (1621-82), a także z niechęcią części bojarów. Duchownego najpierw obłożono klątwą i uwięziono, a następnie spalono na rozkaz cara na stosie. Reformy spowodowały największy rozłam (po rosyjsku „raskoł” – stąd wzięło się jedno z określeń buntowników, raskolnicy) polityczno-społeczny w Rosji od czasów Smuty (początek XVII w.) po wygaśnięciu dynastii Rurykowiczów i przed objęciem tronu przez Romanowów. Zainteresowanych szczegółami tego okresu w dziejach Rosji odsyłam do podręczników historii. Wspomnę tylko, że ekskomunikowani w 1667 roku raskolnicy uczestniczyli w tzw. Buncie Strzelców, powstaniu Pugaczowa, później przeciwstawiali się, modernizującym Rosję reformom Piotra Wielkiego. Podzielili się na tych, którzy stworzyli własną hierarchię cerkiewną i „bezpopowców” tj. odrzucających wszelką hierarchię w sprawach wiary. Prześladowani przesiedlani byli na Syberię lub emigrowali zagranicę. Jeden z ich odłamów zwany filiponami osiedlił się w rejonie Suwałk i Ukty, a ich potomkowie żyją tam po dziś dzień. Stamtąd pierwsi staroobrzędowcy przybyli na Mazury w latach 20. XIX w. Początkowo z terenów suwalsko-sejneńskich, będących wówczas pod zaborem rosyjskim, następnie także z głębi Rosji.

Azyl dla prześladowanych

Ich dzieje były ściśle powiązane z klasztorem wojnowskim. Początki klasztoru sięgają roku 1836, w którym starzec Ławrentij Rastropin (1762-1851) założył tu, nad brzegiem jeziora Duś, pustelnię. W jedenaście lat później przekształcono ją w klasztor, który w 1849 r. stał się filią ośrodka staroobrzędowego w Moskwie znanego jako Cmentarz Preobrażeński.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij