Hel
W podstawie największej armaty

Cały kompleks składa się trzech stanowisk artyleryjskich, wieży kierowania ogniem oraz dwu schronów amunicyjnych. Do zwiedzania udostępniono stanowisko ogniowe nr 2 „Bruno”, ogromna betonową konstrukcję, która stanowiła podstawę działa. Znajduje się tam obecnie Muzeum Obrony Wybrzeża.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Hel. W podstawie największej armaty
Magazyny amunicyjne oraz jedno z trzech stanowisk ogniowych znajdują się na terenie nadal wojskowym, trzecia podstawa działa jest ogólnodostępna w lesie, ale została gruntownie przebudowana na potrzeby wojskowe w czasach PRL.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Końcowy, najszerszy fragment Mierzei Helskiej od czasów II Rzeczypospolitej zagospodarowywało wojsko.

Powstały trzy lata wcześniej ?Rejon Umocniony Hel? w 1939 roku bronił się przez 32 dni i poddał się dopiero 2 października, po kapitulacji Warszawy i Modlina. Gdy półwysep zajęli Niemcy, odremontowali polskie instalacje, pobudowali nowe a wśród nich najpotężniejszą na świecie stała baterię obrony wybrzeża, składająca się z trzech dział kalibru 406 mm (średnica ponad 40 cm!) i donośności 56 km. Działa te nazywały się Adolfkanone, a cała bateria, tak jak okręt, który rozpoczął II wojnę ostrzałem artyleryjskim Westerplatte ? ?Schlezwig-Holstein?. Wystrzały jednak z Helu nie padły ? wobec zagrożenia alianckim desantem przeniesiono działa na francuskie wybrzeże. Tam funkcjonowały jako bateria ?Lindemann?.

Cały kompleks składa się trzech stanowisk artyleryjskich, wieży kierowania ogniem oraz dwu schronów amunicyjnych. Do zwiedzania udostępniono stanowisko ogniowe nr 2 ?Bruno?, ogromna betonową konstrukcję, która stanowiła podstawę działa. Jest to monstrualny schron o grubości murów do 2,5 metra i wymiarach: 64 x 39 metrów. Znajduje się tam obecnie Muzeum Obrony Wybrzeża, noszące imię komandora Zbigniewa Przybyszewskiego, dowódcy baterii Laskowskiego na Helu (w pobliżu cypla), straconego w 1952 roku, wyrokiem stalinowskiego sądu wojskowego.

W pomieszczeniach obsługi i magazynach urządzono ekspozycje, w tym sale posświęcona patronowi muzeum, rekonstrukcje zagospodarowania pomieszczeń załogi (każde ze stanowisk obsługiwało 88 żołnierzy), szpitala wojskowego itp. Ekspozycje muzealne są interesujące i przemyślane. Otoczenie jest skansenem różnych wojskowych gadżetów (od czołgu T-34 po torpedy morskie) i pozostaje w pewnym, zniechęcającym do oglądania rozgardiaszu. Do muzeum należy także dziewięciopiętrowa wieża kierowania ogniem (odrestaurowana, są wystawy i punkt widokowy na szczycie), znajdująca się w pewnej odległości od stanowisk ogniowych.

Magazyny amunicyjne oraz jedno z trzech stanowisk ogniowych znajdują się na terenie nadal wojskowym, trzecia podstawa działa jest ogólnodostępna w lesie, ale została gruntownie przebudowana na potrzeby wojskowe w czasach PRL. Muzeum Obrony Wybrzeża (MOW) chce rozszerzyć opiekę na wszystkie obiekty dawnego Rejonu Umocnionego Hel.

Warto wiedzieć

* Muzeum znajduje się około 400 m od drogi w strone otwartego morza (jest oznaczony parking). Wieża kierowania ogniem znajduje się ok 200 m od drogi w stronę zatoki.
* Helskie budowle są jednymi z największych stanowisk artyleryjskich na świecie. Podobne znajdują się jeszcze w Norwegii (w Narviku i Harstad ? tu zachowało się też działo) i we Francji (pod Calais, jest bardzo zniszczone).
3 czerwca 2011r. otwarto dla publiczności stanowisko odrestaurowanej baterii ?Duńskiej?, która odegrała ważną rolę w obronie Helu w 1939 r. Znajduje się ona w lesie, dojście wytyczono pomarańczowymi znakami od skrzyżowania ulic Steyera i Kaszubskiej (przejście do morza nr 64).

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!