Červený Kameň
Zamek nigdy nie splądrowany

Wnętrza zamku zwiedzać można wyłącznie grupowo z przewodnikiem. T przejście przez 33 sale, salony i saloniki, gabinety, przedpokoje, nie licząc piwnic. W każdym z pomieszczeń są setki eksponatów.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Červený Kameň. Zamek nigdy nie splądrowany
Obowiązuje absolutny zakaz fotografowania wewnątrz i obowiązek wyłączenia telefonów komórkowych. Nie ma też możliwości oddalenia się od grupy,
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Nazwa tego słowackiego zamku stojącego kilkadziesiąt kilometrów na północ od Bratysławy to Czerwony Kamień. Wywodzi się z barwy pagórka, na którym został zbudowany. W jego podłożu jest bowiem kwarcyt zawierający tlenki żelaza, które nadają mu czerwony kolor.

Największym walorem i atrakcją  zamku Czerwony Kamień (Červený Kameň) jest oryginalne wyposażenie wnętrz. Meble i sprzęty, obrazy i dzieła sztuki, a także stara broń oraz bibeloty, w większości z XVI-XVIII w. Zachowały się, gdyż zamek nigdy nie był najeżdżany ani grabiony, a kolejni właściciele je zachowywali. Całość w drodze konfiskaty przejęło państwo czechosłowackie w 1945 roku tworząc w nim muzeum mieszkań szlacheckich i historycznej broni.

Najdawniejsze początki

Początki zamku sięgają roku 1230. Zbudowała go królowa Konstancja, córka węgierskiego króla Beli III i wdowa po królu czeskim Przemyśle Otokarze I. Stanowić on miał jeden z granicznych punktów oporu przed najazdami wrogów. Jak wyglądał ten pierwszy zamek, z którego praktycznie nic się nie zachowało, nie wiadomo. Specjaliści sądzą, że miał przynajmniej jedną wieżę mieszkalną, a otoczony był ziemnym wałem i drewnianą. W 1535 roku stał się własnością niemieckiej rodziny kupieckiej Fuggerów. Ród ten wydobywał miedź w środkowej Słowacji i handlował nią w całej Europie. Głowa rodziny, Anton Fugger, rządził wszystkim, także podjętą gruntowną przebudową zamku, ze swojej głównej siedziby w odległym Augsburgu. To jemu budowla ta zawdzięcza wspomniane piwnice.

Piwnice największe i najpiękniejsze

Miały one stać się wielkim magazynem miedzi, a zarazem składem win. Jednak gdy zakończono ich budowę w roku 1556, rodzina już nie handlowała miedzią. Metal ten nigdy więc nie był tu magazynowany. Piwnice stały się magazynami win, gdyż do majątku należały także rozlegle i urodzajne winnice. Wiadomo, że największe beczki miały średnicę 2,5 m. W trakcie przebudowy zamku wzniesiono nad tymi piwnicami duże skrzydło mieszkalne. Piwnice te są niezwykłe, gdyż powstały w niecodzienny sposób. Nie wykopano ich, ani nie wykuto w skale, lecz po prostu zbudowano na niewielkich fundamentach na wierzchołku pagórka.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 4 września 2013; Aktualizacja 16 września 2017;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij