Czantoria
Luksusowo… po sezonie

Nie wiem, jak to wygląda w szczycie sezonu, ale teraz jeździło się doskonale. Góra-dół, góra-dół: póki nogi nie zmiękną. Stok ładnie przygotowany, nie za twardo, nie za miękko. Kilkanaście osób na trasie, raczej w wieku nazywanym 55+. Jeżdżący dobrze.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Stanisław Błachnio
Czantoria. Luksusowo… po sezonie
Dwuosobowe krzesełko na Czantorię startuje z południowego skraju Ustronia, niedaleko przystanku kolejowego Ustroń Polana. Wyciąg ma 1640 m długości i wywozi na boczny wierzchołek masywu – na Czantorię Wielką trzeba iść z tego miejsca około 20 minut.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kiedy kilka dni temu zobaczyłem stoki stacji narciarskiej Czantoria z okien pociągu, wydało mi się, że ośrodek nie działa. Trasa co prawda była biała, ale kompletnie pusta. Rzuciłem okiem na krzesło: jeździ, ale puste. Co jest grane? Wydawało mi się, że stoki Czantorii nad Ustroniem należą do bardziej obleganych w okolicy.

Z przystanku kolejowego, tunelem pod ruchliwa szosą przeprawiłem się do dolnej stacji kolejki. Na parkingu – pusto. Przy kasach – pusto. To taki niecodzienny widok w naszych ośrodkach narciarskich. A jednak działa. To tylko ranek, dzień powszedni, po sezonie… właśnie skończyły się ostatnie ferie. Nie wiem, jak to wygląda w szczycie sezonu, ale teraz jeździło się doskonale. Góra-dół, góra-dół: póki nogi nie zmiękną. Stok ładnie przygotowany, nie za twardo, nie za miękko, tylko nieliczne wytopy. Kilkanaście osób na trasie, raczej w wieku nazywanym modnie 55+. Raczej jeżdżący dobrze.

Dwuosobowe krzesełko na Czantorię startuje z południowego skraju Ustronia, niedaleko przystanku kolejowego Ustroń Polana. Wyciąg ma 1640 m długości i wywozi na boczny wierzchołek masywu – na Czantorię Wielką trzeba iść z tego miejsca około 20 minut. Roztacza się stąd widok na Ustroń z charakterystycznymi, schodkowymi  bryłami licznych sanatoriów wybudowanych tu w latach 70. ubiegłego wieku i dalej, na równinne przestrzenie na północ od kurortu. Na wschodzie – pasmo Skrzycznego.

W dół prowadzą dwie trasy zjazdowe. Trasa czerwona (średniotrudna, na prawo z górnej stacji kolejki) ma 1900 m, a różnica poziomów to nieco ponad 460 metrów. Jest w miarę równomiernie nachylona, bez przesady szeroka, ale i nie za wąska. Zwłaszcza, gdy nie ma ludzi. Taka wypoczynkowa, na dostojne, szerokie łuki. Dolny odcinek trasy, ok. 300 m, obsługuje krótki talerzyk, raczej dla początkujących.

Kierując się w lewo od górnej stacji kolejki, zjedziemy na stok obsługiwany przez wyciąg Faturka – dwuosobowy orczyk o długości 670 metrów (różnica poziomów prawie 200 m). Stok przy nim, tej samej długości, oznaczony jest jako łatwy i stanowi fragment długiej, bo liczącej aż 2600 metrów trasy, prowadzącej do dolnej stacji kolejki. Cała trasa, oznaczona na niebiesko, jest łatwa, tyle że dość wąska. Niestety, ani ona, ani stok przy orczyku, nie były czynne z braku śniegu. Tu nie ma sztucznego naśnieżana.

Na dole i na górze są przyzwoite bary, przy dolnej stacji serwis, wypożyczalnia. Była kiedyś przechowalnia bagażu (to może być istotne, stok jest tuż przy kolei), ale została po niej tabliczka na drzwiach.

Warto wiedzieć

Dość nieprzyjazny wydał mi się system biletów: dwie godziny, trzy godziny, albo cały dzień. Brakuje opcji pół dnia. Są też bilety punktowe, ale gdy stok jest pusty, to się nie opłaca.
Przy górnej stacji kolejki jest sporo atrakcji na lato: letni tor saneczkowy (metalowa rynna z wózkiem), małpi gaj, czyli park linowy i sokolarnia – miejsce gdzie poszkodowane przez życie drapieżniki mogą odzyskać formę, pod warunkiem, że nie zamęczą ich nieustanne odwiedziny gawiedzi.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 7 marca 2010; Aktualizacja 14 marca 2021;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij