Starostyna
Na połoninach Wschodnich Bieszczadów

Szlaków turystycznych w ukraińskich Bieszczadach nie ma zbyt wiele. Najważniejszy biegnie głównym grzbietem z Przełęczy Użockiej na Pikuj, wyznakowany – jak u nas – na czerwono, tylko rzadziej. Nam to jednak zupełnie nie przeszkadzało...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Iwona i Jacek Płonczyńscy
Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
Grzbietem biegnie przeważnie niewielka drożyna, która miejscami schodzi trochę poniżej, na wschodnią, łagodniejszą stronę. Wtedy górski szlak prowadzi wąską percią. Niekiedy grzbiet wypiętrza się w skalistą grań...
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów
  • Starostyna. Na połoninach Wschodnich Bieszczadów

Z naszej bazy we wsi Libuchora zrobiliśmy całodniowy rekonesans w góry. Celem była część połoninnego grzbietu ukraińskich Bieszczadów Wschodnich nad doliną Libuchory pomiędzy zwornikowymi szczytami – Starostyna (1229 m n.p.m.) na północnym-zachodzie i Pripir (1284 m n.p.m.) na południowym-wschodzie.

Szlaków turystycznych w górach nie ma zbyt wiele. Najważniejszy biegnie głównym grzbietem z Przełęczy Użockiej (852 m) na Pikuj (1408 m), wyznakowany – jak u nas – na czerwono, tylko „trochę” rzadziej. Prawdę mówiąc, to prawie w ogóle nie ma znaków na grzbiecie, ale to nam zupełnie nie przeszkadzało. Z doliny w stronę głównej grani prowadzi kilka polnych, wyżej leśnych, dróg. Wybraliśmy tę najbardziej na północy, biegnącą wprost w kierunku Starostyny, czyli po lewej orograficznie stronie doliny.

Spotkania na jagodzisku

Ten boczny grzbiet jest szeroki i bardzo widokowy, umożliwia szybkie osiągnięcie zwornikowego szczytu Starostyny. Droga prowadzi wśród kośnych łąk, wyżej przez typową bieszczadzką buczynę, a jeszcze wyżej wkracza w borówczyska. Wzdłuż dolnego skraju lasu lub nieco wyżej, przebiega granica „Rezerwatu Libuchora”, oznakowana słupami. Zazwyczaj są one powyrywane, co wskazuje na stosunek miejscowej ludności do problemu ochrony przyrody.

Jakież było nasze zdziwienie, kiedy na nasze „dzień dobry”, kobiety zbierające borówki, oczywiście za pomocą potężnych zębatych szufli, czyli rafaczek, zasypały nas pytaniami o możliwość załatwienia im pracy w Polsce. I za jakie wynagrodzenie… Nie mogliśmy im pomóc.

Jak zwiedzają rodacy

Strome, północne zbocze tworzące połoninę Starostyny, rozjeżdżone jest nie tylko kołami wiejskich wozów, ale i jeepów. Jak opowiadał gospodarz – sklepikarz z Libuchory, to nasi rodacy przyjeżdżają tu swoimi samochodami terenowymi, by w ten sposób „zwiedzać” góry. Dziwił się przy tym, widząc nasze auto, że i my nie pojedziemy nim na połoniny. Na szczęście tego lipcowego, pięknego dnia byliśmy w górach bez uciążliwego towarzystwa. Spotkaliśmy tylko miejscowych zbieraczy jagód, którzy podobno mają na tym dobry zarobek, jak na tutejsze warunki oraz kosiarzy łąk i pasterzy.

Na połoninie

Wkrótce znaleźliśmy się na kulminacji wspaniałej połoniny. Ciągnie się ona od Kińczyka Hnylskiego (1116 m) na północy, przez Drohobycki Kamień (1186 m) na Starostynę (1229 m) i dalej nieprzerwanie na południowy-wschód, aż po wierzchołek Pikuja (1408 m). Grzbietem biegnie przeważnie niewielka drożyna, która miejscami schodzi trochę poniżej, na wschodnią, łagodniejszą stronę. Wtedy górski szlak prowadzi wąską percią. Niekiedy grzbiet wypiętrza się w skalistą grań, zbudowaną z uławiconych piaskowców fliszowych. Na tych odcinkach, po zachodniej stronie grzbietu, zbocza są bardzo strome, pojawiają się uskoki tektoniczne, podcięcia i ścianki skalne, a poniżej piargi.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 1

    mmmarek, 12 lutego 2020 @ 08:19

    Kocham Bieszczady. Kiedyś bywałem w tych górach co roku (w polskich), teraz wracam od czasu do czasu i zawsze zachwycają mnie tak samo. W Bieszczadach Wschodnich byłem raz, w okolicy Pikuja i Ostrej. Bardzo było pięknie, tak jak na tych tu obrazkach.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij