Kraków
Nowa Huta: spacerkiem przez wieki

Autorka: Anna Ochremiak
Wreszcie czasy PRL: kombinat, który miał spowodować, że inteligencję Krakowską zdominuje klasa robotnicza. Za bramę wejść nie wolno, ale dwa stojące po stronie miasta gmachy budzą respekt.
fot: Anna Ochremiak
Kraków. Nowa Huta: spacerkiem przez wieki
Plac Centralny i osiedla wokół niego pokazują niezwykłą dbałość o warunki mieszkaniowe rodzącej się pod Krakowem klasy robotniczej. Solidne domy, jeszcze nie bloki, wysokie duże mieszkania. Że w jednym, trzypokojowym, potrafiono ulokować trzy rodziny? Takie były czasy.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Strategiczna tajemnica

Wreszcie czasy PRL: kombinat, który miał spowodować, że inteligencję Krakowską zdominuje klasa robotnicza. Za bramę wejść nie wolno, ale dwa stojące po stronie miasta gmachy budzą respekt. Zbudowane jak twierdze, z wewnętrznym dziedzińcem, strzeżone. Nie ma już w nich tajemnic hutniczych, nie ma strategicznej obronności PRL-u.  To tylko zabytki, siedziba trzech czy czterech banków, pięciu bankomatów. A jednak: znaki nie pozwalające na fotografowanie wiszą to tu, to tam. Można by pomyśleć, że relikt poprzedniej epoki, ale ochroniarz (niegrzecznie, jak za dawnych lat) egzekwuje przestrzeganie zakazu. Po co?

Pałace dla klasy robotniczej

Plac Centralny i osiedla wokół niego pokazują niezwykłą dbałość o warunki mieszkaniowe rodzącej się  pod Krakowem klasy robotniczej.  Solidne domy, jeszcze nie bloki, wysokie duże mieszkania. Że w jednym, trzypokojowym,  potrafiono ulokować trzy rodziny? Takie były czasy.  Były jednak szerokie ulice, przestronne chodniki, przedszkole, szkoły, żłobki na każdym osiedlu. Komplet sklepów w dzielnicach, szpital? To wszystko imponuje rozmachem. Rozległy park przy Alei Róż zajmuje dziś miejsce, gdzie miał stanąć nowohucki ratusz. Ponoć miał być takim trochę mniejszym pałacem kultury, podobnym do  warszawski ego. Nie stanął. Świeci pustką plac po pomniku Lenina. Już w 1989 roku pomnik zdemontowano, figurę zaś kupił pewien Szwed i wywiózł za morze. Miniaturka stoi w restauracji ?Stylowa?, w której odnaleźć można dyskretny urok elegancji peerelu. Przypomina ją wystrój, zapach, plamy na obrusie i? konieczność zapłacenia za skorzystanie z toalety nawet jeśli towarzyszy ono solidnie opłaconej ?konsumpcji?.  Dalej bloki z lat 60 i 70.

Współczesność

Przełom XX I XXI wieku reprezentują nowohuckie kościoły i pomniki. Kościoły  zwiedziłam trzy,  zaskakują ciekawą architekturą. Jest tu Arka Pana, kościół parafii Matki Bożej Królowej Polski w  Bieńczycach, pierwsza świątynia zbudowana w nowej Hucie, poświęcona w 1977 roku. Jest kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa na osiedlu Teatralnym, w miejscu obrony słynnego nowohuckiego krzyża. Jest gigantyczna konstrukcja kościoła parafii Matki Boskiej Częstochowskiej na osiedlu Szklane Domy konsekrowany w 1995 roku. Pomnik Solidarności, pomnik Bogdana Włosika i innych ofiar stanu wojennego, pomnik Krzyża Nowohuckiego, pomnik Jerzego Popiełuszki, Jana Pawła?  Architekturę  XXI w  reprezentuje centrum handlowe Czyżyny. Nowoczesna świątynia zakupów. Ale to już chyba poza obszarem Nowej Huty…

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

 

Komentarze: 2

    warszawiak, 13 grudnia 2013 @ 20:22

    Ależ to zdjęcie – wypisz wymaluj – warszawski MDM!

    barbara.g, 8 stycznia 2014 @ 19:58

    Jak to dobrze wiedzieć, że ma się „bliźniaka” :)

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij