Wilno
We wnętrzach i w podziemiach katedry

Większości zwiedzających to miejsce Polaków trudno zrozumieć, że „Barbora Radvilaitė Žygimantenė” to Barbara Radziwiłłówna, a ściślej, bo tak pisze się po litewsku nazwiska i imiona kobiet, „Barbara Radziwiłłówna Zygmuntowa”...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Wilno. We wnętrzach i w podziemiach katedry
Fatum nie opuszczało katedry. Wielka powódź wiosną 1931 roku zalała ją powodując zapadnięcie się posadzek w kaplicy św. Kazimierza i w lewej nawie bocznej. Popękały też stropy, mury i dźwigary w portyku.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Skarby w kryptach

Wchodzić do nich można, po kupieniu biletu,  wyłącznie w grupach z przewodnikiem. Są bowiem rozległe i nietrudno się w nich zagubić. Dobrze odnowione i utrzymane, mają głównie gotyckie sklepienia. W gablotach prezentowane są stare cegły i zabytkowe fragmenty dekoracji kamiennych, informacje o pochowanych w nich władcach itp. Obejrzeć można m.in. drewnianą, okutą skrzynię w której miano złożyć, gdyby udało się je odnaleźć, kości w. ks. Witolda. Ciekawy jest fragment z nakładającymi się na siebie warstwami murów, od najstarszych budowli w tym miejscu, a także posadzek świątyń. Jedna ze średniowiecznych, z zielonego kamienia, znajduje się o około dwu metrów poniżej obecnej.

Najstarsze na Litwie malowidło

Eksponowane jest także najstarsze na Litwie malowidło – scena Ukrzyżowania – którym pokryta była jedna z trumien. Jego oryginał obejrzeć można tylko przy pomocy lustra, gdyż znajduje się w nieodstępnej krypcie, zamkniętej kratą. Natomiast obok niej na ścianie umieszczona jest jej kopia. Najciekawsza bez wątpienia jest krypta królewska. Stoją w niej, w dosyć dużej odległości od siebie, trzy trumny ze szczątkami odnalezionymi w 1931 r. oraz kamienna urna z sercem Władysława IV Wazy. Na  ścianach obok nich zaś marmurowe tablice z wykutymi imionami spoczywających w trumnach władców.

Czy wielcy książęta mówili po litewsku?

Niestety, tylko po litewsku, chociaż byli to królowie i królowe Polski, a zarazem wielcy książęta i księżny Litwy. Większości zwiedzających to miejsce Polaków trudno więc bez pomocy przewodnika zrozumieć, że „Barbora Radvilaitė Žygimanten 1520-51″ to Barbara Radziwiłłówna, a ściślej, bo tak pisze się po litewsku nazwiska i imiona kobiet, „Barbara Radziwiłłówna Zygmuntowa”. Podobnie „Aleksandras Jogailaitis, 1461-1506” to Aleksander Jagiellończyk. „Elžbieta Žygmantien” to Elżbieta Zygmuntowa, a „Vladislovo IV Vazos Palaikai 1595-1648” to Władysław IV Waza. Co kraj, to obyczaj. Tyle, że w czasach gdy ich chowano, powszechnie w tych sferach mówiło się po łacinie i po polsku. Zaś na książęcym dworze litewskim w najlepszym razie także po starorusku, nie zaś litewsku.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij