Kurowo
Kajakiem w labiryntach Narwi

Dolina między Kurowem a Kruszewem jest szeroka na ok. 3 km Narew rozdziela się tu aż na sześć ramion. Łatwo byłoby pobłądzić w trzcinowym labiryncie, ale pętle wytyczone są w terenie drogowskazami.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
Z całą pewności mogę polecić wycieczkę trasą edukacyjną „kajakiem wokół Kurowa”.
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
  • Kurowo. Kajakiem w labiryntach Narwi
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Legenda mówi, ze budowa na mokradłach była trudna i ślimaczyła się strasznie. Do czasu, aż pomoc zaoferował diabeł. Podjął się szybkiego dokończenia budowy za życie tego, kto pierwszy przejdzie przez most. Robotnicy oszukali jednak diabła, bo jako pierwszego przegonili starego konia. Wtedy diabeł rzucił na most klątwę, która miała sprawić, że każda przeprawa w tym miejscu będzie stała tylko 11 lat, po czym wybuchnie wojna i zostanie zniszczona. Zadziałało już dwa razy. Pierwszy raz w 1914 roku w czasie I wojny światowej, potem w 1939 roku, dokładnie 11 lat po odbudowie. Wygląda na to, że już nikt nie chce tu mostu.

Reduta Koziołek

Drugą atrakcją miała być położona na bagnach reduta z XVII wieku, nazywana Koziołkiem. Otoczone fosą fortyfikacje wzniosły w 1656 r. w czas potopu wojska litewskie Pawła Sapiehy. Miały one uniemożliwić przeprawę przez Narew Szwedom stacjonującym w Tykocinie. Koziołek ma formę ziemnego bastionu o wymiarach ok. 100 na 75 m. Nie dotarliśmy tam jednak, bo choć kierunek wskazywał drogowskaz na naszym szlaku, to jednak było tam tak zarośnięte, że nie mieliśmy ochoty przedzierać się przez trzciny. O tym, że mamy trzymać się prawej odnogi rzeki, uprzedzono nas już na starcie. Do Koziołka, gdy sucho, można też dojść od zachodniego przyczółka zerwanego mostu.

Most na Kurówce

Do zachodniego przyczółka zerwanego mostu można dojść groblą jeśli zacumujemy kajak przy moście na Kurówce. To na opisanej już nieistniejącej drodze. Sam most jest zamknięty, ale dojeżdżają tu samochodami rybacy od strony Pajewa. Raczej nie polecam takich eksperymentów. Grobla jest wąska, koleiny głębokie. Stąd do przyczółka (ok. 800 m) można już tylko na piechotę.

Najważniejsza przyroda

Ale nie dzieła rąk ludzkich najciekawsze są na tej trasie. Atrakcyjne było pływanie trzcinowym tunelem, a na wodzie udało mi się rozpoznać grążele, grzybienie, strzałki wodne i – najbardziej efektowny – łączeń baldaszkowy. W dodatku widzieliśmy czaplę siwą, rybitwy rzeczne, zimorodka i wodniczki. I liczne inne rośliny i ptaszyny, których jednak nazwać nie potrafię.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 3 lipca 2019; Aktualizacja 16 lipca 2019;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij