Wólka Pęcherska
Na biegówkach do sosny gonnej

Ścieżka zawdzięcza swoją intrygującą nazwę rosnącej tu kiedyś pomnikowej sośnie gonnej (tak to się chyba odmienia?) Małgosi. Wyczytałam że – niestety – Małgosia jest już złomem, czyli martwym sterczącym pniem złamanego drzewa.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
Topora uniknęły nieliczne sosny gonne. Opalikowane sadzonki to drzewa liściaste.
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej
  • Wólka Pęcherska. Na biegówkach do sosny gonnej

Według Słownika Języka Polskiego PWN przymiotnik gonny – gdy mówimy o drzewach – oznacza wysoki i prosty. A zatem sosna gonna taka właśnie jest.

Tę językową zagwozdkę postanowiłam rozwikłać po spacerze ścieżką dydaktyczną „Gonna Sosna” w Lasach Chojnowskich. Jej początek znajduje się na leśnym parkingu przy drodze nr 722 na południe od Piaseczna między przysiółkami Wólka Pęchcerska i Bogatki. Trasa prowadzi w sąsiedztwie dwóch rezerwatów przyrody: „Las Pęcherski” oraz „Biele Chojnowskie”, oba w Chojnowskim Parku Krajobrazowym.

Małgosia to już złom

Ścieżka zawdzięcza swoją intrygującą nazwę rosnącej tu kiedyś pomnikowej sośnie gonnej (tak to się chyba odmienia?) Małgosi. Wyczytałam że – niestety – Małgosia jest już złomem, czyli martwym, ale sterczącym jeszcze pniem złamanego drzewa. Taki potężny złom stoi przy kapliczce – figurze Matki Boskiej u wjazdu na parking. Czyżby to ona?

Ścieżka ma 6,1 km, jest nieregularną pętelką, przy której ustawiono kilka tablic z informacjami . Na jej przejście leśnicy planują 2 godziny. Podczas spaceru można zobaczyć całkiem sporo gonnych sosen, ale i duże połacie lasu wyrąbano, zrywka trwa nadal. Cały czas słyszałam pracujące w oddali piły. Przy drogach leżą całe sągi gotowe do wywózki. Ponoć to z powodu kornika, ale czy to prawda – jak zwykle nie wiadomo.

Las sosnowy to bór

Ale są tu też grądy (las liściasty z przewagą grabów i dębów) zwłaszcza te chronione w rezerwacie „Las Pęcherski”.  Są też lasy łęgowe (nadrzeczne zbiorowiska z przewagą olch, topoli i wierzby), przeważające w rezerwacie  „Biele Chojnowskie”. Wyjaśnienia nazwy „biele” na razie nie znalazłam, ale popróbuję jeszcze.

Ciekawe informacje znalazłam na tablicy „Zatopiony las” opowiadającej o przystosowaniu drzew do życia na obszarach, na których lustro wody utrzymuje się stałe powyżej powierzchni gruntu. Przykładem ma być olsza czarna, która może wytwarzać tzw. korzenie przybyszowe, wystające ponad ziemię które dodatkowo stabilizują drzewo rosnące na grząskim podłożu, oraz pomagają pobierać tlen z powietrza, gdy brakuje go w zalanej wodą glebie.

Zimowe ograniczenia

Jednak zwiedzanie ścieżki na biegówkach, zimą, ma swoje ograniczenia – przyroda śpi, przykryta śniegiem. Bagienka ściął lód. Zresztą, gdzieś w okolicy tablicy z grzybami (całkiem nie ta pora) musiałam porzucić ścieżkę dydaktyczną, bo prowadziła na zakrzaczone manowce, gdzie na biegówkach poruszać się trudno. Złapałam znaki potem dalej, na leśnej drodze. Nota bene – przydałoby się ich odświeżenie. Przebieg ścieżki nie jest oczywisty, a być powinien.

* * *

W sumie ładny spacer, na pewno wrócę tu wiosną.

Warto wiedzieć

* Przy drodze nr 722, na północnym skraju lasu znajduje się cmentarz wojenny z I wojny światowej. Spoczywają na nim żołnierze polegli w lipcu 1915 roku podczas walk nad Jeziorką, w trakcie ofensywy Niemców. Są tu mogiły 68 żołnierzy niemieckich oraz 18 rosyjskich. Wśród poległych są również Polacy służący w obu armiach. Drewniane krzyże wykonano na wzór tych z cmentarzy galicyjskich.
* Rezerwat przyrody „Las Pęcherski” chroni las grądowy, gdzie rosną ponad stupięćdziesięcioletnie sosny i dęby.
* Rezerwat przyrody „Biele Chojnowskie” chroni naturalny łęg olszowo-jesionowy a także stanowiska wiciokrzewu pomorskiego. To roślina nadmorska, która rośnie tu poza granicą swojego zasięgu. Kwitnie i pachnie intensywnie od maja do sierpnia.

Poczytaj więcej o okolicy:

 

Komentarze: 2

    mara, 19 lutego 2021 @ 17:38

    Wspomniany na końcu cmentarz jest naprawdę urokliwy. Może nie zimą, przysypany musi być śniegiem. Po środku kapliczna z MB, drewniane krzyże, napis – Módlcie się za poległych. Kto przejeżdza tamtędy – niech się zatrzyma. Warto.

    Wędrowiec, 21 lutego 2021 @ 20:38

    Biel to sosnowo-brzozowy las bagienny. Może być też w nim trochę olchy. I bardzo bogata i różnorodna drobnica leśna w podszycie.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij