Vychylovka
Skansen pełen życia

Pośrodku izby na stołeczku siedzi młoda dziewczyna, wokół niej starsze kobiety. Śpiewają, dają młodej dobre rady na życie, zdejmują wianek, przykrywają głowę chustą. To inscenizacja obrzędu zwanego u nas oczepinami...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Vychylovka. Skansen pełen życia
Kobiety wychodzą na łąkę. Zrzucają weselne buty, na bosaka zbierają rosliny. Rozmawiają, dyskutują, które zioła sa dobre by zdobyć chłopa, które, by go utrzymać... wróżą, gadają, podśpiewują. Jak to kobiety na wsi – w dawnych czasach.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W starej drewnianej chacie gwar… szykuje się wesele. Za suto zastawionym stołem weselnym stoją pan młody z panną młodą. Stoją sztywno, bo wcale nie są prawdziwi. Stanowią część stałej ekspozycji w jednej z zagród Muzeum Wsi Kisuckiej we wsi Vychylovka.

Pośrodku izby na stołeczku siedzi młoda dziewczyna, wokół niej starsze kobiety. Śpiewają, dają młodej dobre rady na życie, zdejmują wianek, przykrywają głowę chustą. To inscenizacja obyczajów weselnych, a dokładniej obrzędu zwanego u nas oczepinami.

Potem sceneria się zmienia

Kobiety wychodzą na łąkę. Zrzucają weselne buty, na bosaka zbierają rośliny. Rozmawiają, dyskutują, które zioła są dobre by zdobyć chłopa, które, by go utrzymać… wróżą, gadają, podśpiewują. Jak to kobiety na wsi – w dawnych czasach. To tylko próbka inscenizacji, jakie mają miejsce w letnie weekendy w  Muzeum Wsi Kisuckiej w Vychylovce koło Starej Bystricy na Słowacji. Skansen stara się bowiem pokazywać historię ożywioną nieco. Stare chałupy przedzielają niewielkie zagony, na których uprawia się rośliny w systemie długo stosowanej w tej okolicy trójpolówki, w zagrodach pasą się zwierzaki, a członkinie zespołu folklorystycznego inscenizują, zgodne z porą roku lub z tematem stałej ekspozycji w zagrodzie, scenki z życia wsi. Ja trafiłam na wróżby i wesele.

Uratowane przed zalaniem

Skansen w Vychylovce powstał w 1981 roku. Ulokowano go w wąskiej dolinie wcinającej się w grzbiet gór zwanych tu Kysucké Beskydy, a po polskiej stronie nazywanych Beskidem Żywieckim. Miejsce to wybrano na muzeum wsi, bo stało tu już kilka starych zagród, wykorzystywanych sezonowo przez pasterzy. Takie obejścia nazywano tu cholwarkami (cholvárky). Bezpośrednim powodem powstania tu skansenu i uzupełnienia istniejących zabudowań nowymi, przeniesionymi z innych miejsc, była planowana budowa zbiornika wodnego w Novej Bystricy. Postanowiono wtedy uratować stare zabytkowe budynki z dwu przeznaczonych do zalania wsi: Riečnica i Harvelka. Od nich zaczęło się muzealne odtwarzanie charakterystycznego dla Kisuc (Kysuce) sposobu zasiedlenia dolin górskich.

Od kaplicy do karczmy

Centrum skansenowskiej wsi stanowi murowana kaplica Marii Panny Różańcowej sprowadzona z miejscowości Zborov nad Bystricou. Otacza ją cmentarzyk, na którym stoją stare kute krzyże. Obok od powodzi strzeże św. Jan z Nepomuka (u nas zwany Nepomucenem). Niedaleko, jak w prawdziwej wsi, stoi karczma – gospoda przeniesiona ze wsi Korňa. Nadal pełni swoją dawną funkcję. I dziś zjemy tu regionalne potrawy i popijemy dobrym piwem lub popularnym tu specyfikiem – medoviną (rodzaj miodu pitnego). W pobliżu zobaczymy też najstarszy dom mieszkalny z 1806 roku przeniesiony tu z  Oszczadnicy (Oščadnica). Jest też młyn wodny, folusz i warsztaty służące wiejskim rzemieślnikom.

Warto wiedzieć

Skansen leży w dolince górskiej. Droga przez muzealną wieś wspina się między domami. Muzeum można zwiedzać tradycyjnie, na piechotę, a można też skorzystać z przejażdżki zabytkową kolejką wąskotorową ponad granicę zabudowy skansenu i spacerkiem podążać od chałupy do chałupy w dół.

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 1

    mira, 20 lipca 2010 @ 14:55

    Kiedyś schodząc z gór na tamtą stronę zupełnym przypadkiem trafiłem do tego skansenu. Śmieszne było uczucie, gdy nagle, bez biletu i bez świadomości, że tu trafię, znalazłem się wśród tych starych domów. Od góry ten teren nie był w ogóle ogrodzony! Pierwsze wrażenie było takie, że się przeniosłem gdzieś w czasie. Dopiero potem zorientowałem się, że to skansen

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij