Chomiak
Na szczyt śladami Orłowicza

Dawni turyści wybierający się na Chomiak dojeżdżali najczęściej dorożkami z Jaremcza do doliny potoku Żeniec lub nieco dalej do doliny Prutca Jabłonickiego. My, ze względu na ograniczony czas oraz brak dorożek, wybraliśmy wersję najszybszą i najdroższą zarazem. Do początku szlaku na Chomiak dotarliśmy taksówką.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Andrzej Nowicki
Chomiak. Na szczyt śladami Orłowicza
Panorama z Chomiaka rozciąga się wspaniała. Mimo kiepskiej widoczności podziwiać możemy połoniny Świdowca, oraz Czarnohorę z wyraźnymi wierzchołkami Howerli i sąsiadującego z nią Pietrosa. Bliżej, zza pokrytego gorganem szczytem Syniaka, wyłania się Doboszanka.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Jedną z atrakcji międzywojennego Jaremcza był most kolejowy nad Prutem. Powstał w ramach uruchamianej wówczas linii kolejowej łączącej Stanisławów z rumuńskim Sygietem Marmaroskim. Zbudowany został w 1894 roku wg projektu polskiego inżyniera Stanisława Kosińskiego. Miał 28 metrów wysokości i był oparty na kamiennym łuku o rozpiętości 65 metrów. Była to w tamtym czasie największa tego typu konstrukcja na świecie. Wysadzony przez Rosjan w 1915 roku został zastąpiony mostem stalowym. W niepodległej Rzeczpospolitej w roku 1927 most odbudowano. Przetrwał II wojnę, ale powaliła go wielka powódź w 1956 roku. Władze radzieckie nie zdecydowały się odtworzyć ponownie tej pięknej lecz skomplikowanej technicznie budowli. Zastąpiła go konstrukcja żelbetonowa, po której do dzisiaj leniwie snują się pociągi z Iwano-Frankowska do Rachowa.

Wycieczki na Chomiak i Syniak były najpopularniejsze wśród wypoczywających w Jaremczy przed wojną „letników”. Wielokrotnie bywał tutaj najbardziej bodaj znany popularyzator górskiej turystyki Mieczysław Orłowicz. Konsultował również plany lokalizacji schroniska Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, które na połoninie Chomiaków postawiono w 1934 roku. Schronisko posiadało 25 łóżek, a dzięki posłaniom na sianie mogło przyjąć nawet 60 osób. Z inicjatywy jego pierwszego kierownika nadano mu imię Mieczysława Orłowicza. Dziś nie ma po nim śladu, a na miejscu gdzie stało, powstała bacówka.

Tradycyjna gospodarka pasterska, owce, krowy, konie. Byliśmy świadkami wywożenia na halę ręcznie wydłubanego siekierami koryta na wodę. Jak wszędzie w dzisiejszych Karpatach, obok tradycyjnych naczyń i narzędzi spotkać można plastikowe wiadra, butelki i tranzystorowe radio. Oczywista sprawa, choć razi. Ciekawym obiektem „przemysłowym” na pięknej rozległej połoninie była fabryka olejku kosodrzewinowego. Na jej potrzeby mocno przetrzebiono łany kosodrzewiny na zachodnich i północno-zachodnich stokach Chomiaka. Zabudowania fabryki spłonęły w 1929 roku. To niemal dokładnie na jej miejscu powstało pięć lat później wspomniane schronisko PTT.

Dawni turyści wybierający się na Chomiak dojeżdżali najczęściej dorożkami z Jaremcza do doliny potoku Żeniec lub nieco dalej, przez Tatarów do doliny Prutca Jabłonickiego. My, ze względu na ograniczony czas oraz brak dorożek, wybraliśmy wersję najszybszą i najdroższą zarazem. Do początku szlaku na Chomiak w dolinie Prutca dotarliśmy taksówką. Kurs taki kosztował nas 100 hrywien (40 zł).

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

 

Komentarze: 1

    kajek, 5 marca 2010 @ 18:15

    Na razie moje zwiedzanie gorganów odbywa się poprzez czytanie o nich. A więc czytałem, że wspomniany tu Bukowel to doskonały ośrodek narciarski. Podobno jest tam 50 ko tras i bardzo nowoczesne urządzenia. Zainwestowali w to amerykanie czy kanayjczycy. Tras kilkanaście, nowoczesne czteroosobowe kanapy. Tylko noclegi bardzo drogie. Czy był tam ktoś i moze to potwierdzić?

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij