Białka Tatrzańska
Narciarskie „koronki” na stoku Kotelnicy

Trasy narciarskie zajmują powierzchnię 42 hektarów. Znaczna i główna część wyciągów na Kotelnicy (pięć z siedmiu) stoi bowiem na rozległym płaskim i łagodnie nachylonym polu.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Białka Tatrzańska. Narciarskie „koronki” na stoku Kotelnicy
O ile jednak to narciarskie pole nie stawia wielkich wymagań narciarzom, to stoki na południe od Kotelnicy są nieco trudniejsze, a w każdym razie bardziej urozmaicone. W pogodne dni jest stąd ładny widok na Tatry.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Ośrodek Narciarski Kotelnica Białczańska określany jest mianem najlepszego w Polsce. Czy taki jest? Nie wiem. Na pewno jest najbardziej rozreklamowany.

Z całą pewnością jest to ośrodek potężny. Leży na wschodnich zboczach Jankulakowskiego Wierchu (934 m n.p.m.) Kotelnicy (918 m n.p.m.), Wysokiego Wierchu (934 m n.p.m.) i Horników Wierchu (926 m n.p.m.). To wzgórza na pogórzu Spisko-Gubałowskim. Dolne stacje znajdują się około 200 m niżej.

Najnowsza relacja z Kotelnicy
– luty 2020 r. –
to uzupełnienie i korekty zawartych tu informacji

Białe śnieżne pole

Trasy narciarskie zajmują powierzchnię 42 hektarów. I choć zazwyczaj w ośrodkach  zimowych długość tras określa się w sposób „liniowy”, w kilometrach, tu pokazanie powierzchni ma sens. Znaczna i główna część wyciągów na Kotelnicy (pięć z siedmiu) stoi bowiem na rozległym płaskim i łagodnie nachylonym polu. Jego południowy kraniec (po lewej, gdy staniemy twarzą do wzniesienia) zajmują najłatwiejsze stoki należące do małego ośrodka Bania, ku północy (w prawo) zbocze staje się coraz bardziej strome, trasy trudniejsze i nieco bardziej urozmaicone. Skrajne, obsługiwane przez orczyki są najbardziej wymagające, mają nawet homologację FIS na slalom.

Trasy łatwe i trudniejsze nieco

O ile jednak to narciarskie pole nie stawia wielkich wymagań narciarzom, to stoki na południe od Kotelnicy są nieco trudniejsze, a w każdym razie bardziej urozmaicone. Trasa numer V jest już całkiem stroma. Ma południowy skłon, więc w pogodne słoneczne dni, zwłaszcza  w końcu sezonu bywa rozmielona i trudna. Nią jednak zjedziemy do stoków obsługiwanych przez nową, sześcioosobową, wyprzęganą kolej krzesełkową na Jankulakowski Wierch, otwartą w ubiegłym sezonie (2011/12). Na mapie ośrodka  jest ona oznaczona numerem VI. Ma niebieskie osłony przeciwwietrzne, ogrzewane, miękkie ławki. Kolej ta, o długości  1100 metrów pokonuje 175 m różnicy poziomów. W dół prowadzą dwie przyjemne trasy. W pogodne dni ze stoku i z wyciągu jest ładny widok na Tatry. Górą, po grzbiecie z głównym z kompleksem Kotelnicy łączy  ten stok trasa biegowa oraz trasa łącznikowa, na której czasem trzeba się posiłkować kijami.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 8

    balbina, 11 stycznia 2013 @ 20:52

    Ja też w zeszłym roku jeździłam cały dzień na Kotelnicy i też o godz. 15 usłyszałam jak zamiast muzyki zaczęli nadawać modlitwy. I tak przez całą godzinę. Groza! Szkoda, że się nie spotkałyśmy, bo byśmy mogły podzielić się oburzeniem.Pytałam osoby bardzo religijnej, co o tym sądzi – też jej się ten pomysł nie podobał. Tak jak ja uważa, że miejscem dla modlitwy jest kościół, kaplica, dom i własne serce. Ale nie wyciąg narciarski.

    wojciech, 12 stycznia 2013 @ 09:50

    To moim zdaniem nawet profanacja modlitwy! Bo jak? Modlić się na krzesełku, czy w „christianii” odstokowej? Żarty. Miejsce modlitwy jest w kościele.

    barbara.g, 12 stycznia 2013 @ 11:33

    Eeeeeeeee tam, też się dziwicie…Radio „Alex” bo o nim mowa jest radiem właściwie rodzinnym i częściowo finansowanym przez kościół.W ciągu dnia nadają kilka audycji religijnych jak np.Anioł Pański, Koronka, Ewangelia na co dzień….
    Poza tymi audycjami jest wiele muzyki regionalnej i ważnych komunikatów pogodowych oraz informacji o warunkach na szlakach.Są informacje o imprezach i inne reklamy.
    Radio jest właściwie dla podhalańczyków i audycje te kierowane do nich.Nikt nie będzie siedział i wyłapywał, kiedy należy zmienić stację…Wydaje mi się, że włączone jest cały czas radio „Alex”. A ci zdegustowani na stoku, może chwilowo stopery do uszu? :)

    Anna, 12 stycznia 2013 @ 14:47

    Stopery – nie stopery, ale ja po prostu nie chcę! To przestrzeń publiczna.

    wojciech, 12 stycznia 2013 @ 23:48

    Zaraz, zaraz… Cóż to jest radio Alex? Wiem, że jest Józef i Maryja, ale Alex? I religijne audycje?

    barbara.g, 13 stycznia 2013 @ 10:05

    http://www.radioalex.pl/
    Jak tęsknię za folklorem podhalańskim to sobie włączam radio na kompie :)Jak mnie drażnią niektóre „dyskusje” kościelne, to go wyłączam :)

    wędrowiec, 14 stycznia 2013 @ 09:58

    No właśnie: w domu można radio wyłączyć, a stok? Można zmienić na bardziej neutralny światopoglądowo.Nawet w samej Białce. A nawet na Kotelnicy!

    barbara.g, 14 stycznia 2013 @ 10:27

    A może właścicielom właśnie o to chodzi? ;)Od rana do wieczora, z małymi przerwami szusować z”Panem Bogiem” za uchem…Była wzmianka w artykule, że starsi państwo dla tej „koronki” tu jeżdżą…A komu nie pasuje to niech zmieni stok ;) :)

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij