Heringsdorf
Cesarskie uzdrowiska nad Bałtykiem

Wzdłuż brzegu Bałtyku wyrósł rząd miejscowości, które istnieją dlatego, że ludzie chcą plażować na białym piasku. Ale tylko trzy zasłużyły na miano cesarskich, bo odwiedzali je cesarze Niemiec i Austro-Węgier.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Heringsdorf. Cesarskie uzdrowiska nad Bałtykiem
Cesarskie Uzdrowiska są do siebie nieco podobne: w każdym jest wychodzące w morze molo, w każdym ładne, zadbane letniskowe wille, szerokie białe plaże i nadmorskie promenady pozwalające na niekończące się spacery wzdłuż brzegu.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Do małej nadmorskiej miejscowości zwanej Hoff przyjechał kuzyn miejscowego pastora. Od swojego medyka dostał zalecenie morskich kąpieli. Gdy wszedł do wody, zbiegła się cała wieś. Służba trzymała go uwiązanego na linie, a informację o tym niezwykłym wydarzeniu zapisano w księgach parafialnych…

Od tego czasu minęło już blisko trzysta lat. Wzdłuż brzegu Bałtyku wyrósł rząd miejscowości, które istnieją tylko dlatego, że ludzie chcą się kąpać w morzu, plażować na białym piasku. Bywają w nich i zwykli ludzie, bywają i celebryci. Ale tylko trzy nadbałtyckie kurorty zasłużyły na miano cesarskich, bo odwiedzali je cesarze Niemiec ? Wilhelm I i Fryderyk Wilhelm II, cesarz Austro-Węgier ? Franciszek Józef. Ostatnią koronowaną głową, która przybyła tu z wizytą, była aktualna królowa Szwecji ? Sylwia.

Trzy w jednym

Cesarskie kurorty to Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin. Leżą nad niemieckim Bałtykiem, tuż za polską granicą. Rozrosły się już tak, że ich zabudowania ciągną się nieprzerwanie wzdłuż morskiego brzegu. Cztery lata temu scaliły się w jeden organizm, który przyjął nazwę Trzy Cesarskie Uzdrowiska. Są do siebie nieco podobne: w każdym jest wychodzące w morze molo, w każdym ładne, zadbane letniskowe wille, szerokie białe plaże i nadmorskie promenady pozwalające na niekończące się spacery wzdłuż brzegu. Są też nieco odmienne: W Ahlbeck znajdziemy najwięcej historycznych pamiątek, w Heringsdorf stolicę gminy, w leżącym nieco na uboczu Bansin ? najwięcej ciszy i spokoju.

Na kurację

Łagodnie pobudzający klimat charakteryzujący się dużą zmiennością pogody, bliskość morza i wynikające z tego faktu przesycenie powietrza jodem, oraz solanki jodowe i radowe wydobywane z głębokości ponad 400 metrów stwarzają doskonałe warunki do aktywnego wypoczynku połączonego z zabiegami odnowy fizycznej i sanatoryjnych kuracji. Leczy się tu przewlekłe schorzenia dróg oddechowych, choroby skóry, alergie, choroby serca i układu krwionośnego oraz schorzenia narządów ruchu. Łatwo dochodzą tu do formy osoby przemęczone, zestresowane, cierpiące na zaburzenia psychiczne i psychosomatyczne.

Do term

Atrakcją znajdującego się na wschodnim krańcu pasa uzdrowisk miasteczka Ahlbeck jest kąpielisko termalne. W zespole sześciu basenów trzy napełniono miejscową solanką jodową, w której można zażywać kąpieli w temperaturze od 30 do 34 stopni. Kompleks rozpoznamy po wysokiej wieży z trzema platformami widokowymi, z których roztacza się atrakcyjny widok. Zobaczymy stąd bezmiar morza ograniczony tylko z jednej strony białym pasem piasku wzdłuż brzegu. Plaża upstrzona jest tradycyjnymi wiklinowymi koszami, w których chronią się przed wiatrem opalający się wczasowicze i kuracjusze. Stały ląd wyznaczają dachy zabudowań ukrytych wśród drzew.

Ładnie, ale drogo

Cesarskie kurorty w pełni zasługują na dumną nazwę. Ciekawa uzdrowiskowa architektura, eleganckie i zadbane promenady, parasole knajpek wzdłuż sennych uliczek. Gwar na deptakach i spokój wokół przytulnych pensjonatów. Do tego niemiecki porządek. Nie wszystkich jednak można namawiać na dłuższy pobyt w nadbałtyckich kurortach: ceny są bardzo podobne do polskich. Kwoty te same, tylko wyrażone w euro, nie w złotych. Ten jednak, kto chciałby mimo wysokich cen zobaczyć niemieckie letniska, może się wybrać na jednodniową wycieczkę. To tuż za naszą granicą. Niewielki zapas drobnych euro warto mieć jednak pod ręką, bo wszystkie parkingi są płatne.

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 5

    Waldemar, 27 czerwca 2020 @ 10:28

    Do miejscowości po niemieckiej stronie Ahlbeck , Heringsdorf i Bansin płynie statek Adler z Międzyzdroji .
    My wysiedliśmy na molo w miejscowości Heringsdorf .
    Spacerkiem przeszliśmy promenadą z Heringsdorf do Ahlbeck i z mola wsiedliśmy na statek .
    Po drodze widziałem willę w której gościem był Wilhem I .
    Na pomniku przed willą pisze :
    WILHELM I
    1797- 1888
    Niemiecki Cesarz
    Król Prus

    Pierwsza wizyta
    w nadmorskim kurorcie
    HERINGSDORF 1820

    Waldemar, 27 czerwca 2020 @ 10:59

    Do miejscowości niemieckich Ahlbeck , Heringsdorf i Bansin płynie statek z
    Międzyzdroje którego armatorem jest niemiecki Adler . Wsiadasz z molo .
    My płynęliśmy statkiem Adler – Vineta . Płacisz za rejs i możesz wysiąść przy molo gdzie chcesz .
    Wysiedliśmy w Heringsdorf i spacerkiem sobie wśród willi i hoteli przeszliśmy do Ahlbeck .
    Nigdzie nie było po drodze żadnej smażalni czy choćby kiosku z pieczywem .
    Nie było przy ulicy żadnej gastronomi a tylko w hotelu mogłeś się napić kawy w roku 2015 .
    W Polsce są kolorowe pamiątki i spora oferta gastronomi .
    W Niemczech w Heringsdorf na molo sprzedawali odzież łącznie z butami .
    To dlatego niemal co czwarty turysta w Międzyzdrojach to Niemiec bo Niemcy są ponure .
    I choć Niemcy z armatora ADLER zainwestowali w molo w Międzyzdrojach i je dzierżawią
    to molo w Ahlbeck jest jakie jest , uznane za zabytkowe.

    Waldemar, 27 czerwca 2020 @ 11:23

    Widzisz stojący automat przy ławce w którym możesz wykupić kartę .
    A nie znasz języka niemieckiego .
    Od razu nasuwa się pytanie czy ta ławka w Ahlbeck jest płatna ?
    Chodzi tu o kartę klimatyczną . Jeśli w Polsce i Niemcy i Polacy płacą klimatyczne
    po zameldowaniu się w pensjonacie to w Niemczech powinien płacić każdy
    klimatyczne nawet za jeden dzień .
    W Polsce opłata ta wynosiła 3 złote za dzień a w Niemczech
    3 euro za każdy dzień pobytu jednego turysty i 1 euro od psa .
    Dzieci do 16 lat w Niemczech były zwolnione z opłaty.
    Na zdjęciu jest taki automat oferujący bilety KURKARTE z roku 2015 .
    Brązowy napis oznacza :
    Zdobądź bilet na cały dzień tutaj

    Waldemar, 27 czerwca 2020 @ 11:37

    Takim statkiem płynęliśmy ostatnio do tych kurortów z Międzyzdroji .
    Kiedyś gdy nie było jeszcze Strefy Schengen i nie można było przekraczać granic
    bez paszportu i wizy , ADLER oferował rejsy handlowo turystyczne .
    Na ląd w Niemczech się nie schodziło .
    Płynąc w kierunku Niemiec adler otwierał sklepy na statku i można było zrobić zakupy spożywcze ,
    odzieży , papierosów i alkoholu . A z powrotem podizwialiśmy uroku rejsu .
    Byłem dwa czy trzy razy na takim rejsie handlowo turystyczne .
    Nie tylko wrażenia z rejsu były ale jeszcze pamiątki z Niemiec : czekolada , piwo itd .

    Waldemar, 30 czerwca 2020 @ 21:53

    Warto wybrać się w rejs statkiem Adler do Niemiec . My startowaliśmy z molo w Międyzdrojach i tam mieliśmy dopłynąć z powrotem . Ale zrobila się fala o wysokości 1 metra i kapitan zdecydował wysadzić nas w porcie w Świnoujściu . Przed opuszczeniem statku ogłosili że zwracają koszty transportu ze Świnoujścia do Międzyzdroji i tak było .

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!