To jest Austria, ale z francuskim twistem: zero dojazdów, zero skibusów, zero kombinowania. Wychodzisz z hotelu, zapinasz narty i jedziesz. Wracasz? Zjeżdżasz pod drzwi.
Pozostajemy w zimowej aurze, połączenie ośrodków odbywa się trasą o wiele mówiącej nazwie: Die Schönste – najpiękniejsza. Nią dojedziemy też do rozbudowanej niedawno Funslope, położonej w pięknych okolicznościach przyrody.
Ze w sumie 123 km stoków, które połączono w jeden ośrodek w 1998 r., na Hochwurzen przypada 20 km – to najmniej z czterech gór. 6 km to trasy łatwe, 14 km średniotrudne. Czarnych, trudnych odcinków nie ma tu wcale.
Trasy na Planai są w ogromnej większości czerwone (24 km), średniotrudne. Coś więc już trzeba umieć, zupełnie łatwych zjazdów tu jak na lekarstwo. Na czarno zaznaczono tylko 2 km – to zjazdy na samo dno doliny.
