Sławę niszczejącemu kościołowi przyniosły 32 niezwykłe rzeźby umieszczone tu w roku 2012, przedstawiające Niemców sudeckich, którzy dawniej mieszkali w tutejszej wiosce.
Becejły znajdują się między jeziorami. Leżą nad północnym krańcem jeziora Szelment Mały, opodal są mniejsze jeziorka – Igiel i Jodel. Łączy je rzeka Szelmentka. Przez przesmyk i przez wieś przebiega droga z Sejn do Gołdapi.
Czy Roksolana to rzeczywiście urodzona w Rohatynie Nastia Lisowska – taki napis jest na jej tutejszym pomniku – tego na pewno już nie uda się ustalić. Ale stanowi ona dodatkowy magnes przyciągających tu, nad rzeczkę Hnyła Lipa, turystów.
Cesarz za kwaterę obrał jedyny ocalały w mieście budynek – kolegiatę. Późnym wieczorem zasiadł do kolacji z miejscowym prepozytem. Jako danie główne podano gorący gulasz z przedostatniej ocalałej w okolicy krowy.
Na azjatycki brzeg płynę z przyjaciółmi promem z przystani w Eminönü u ujścia zatoki Złotego Rogu do Bosforu. Do przystani w Üsküdarze, gdyż jest to najlepsze miejsce na rozpoczęcie zwiedzania wschodniej, azjatyckiej części Stambułu.
Zamknięty budynek sprawia smętne wrażenie. Wnętrza nie widziałam w naturze, tylko na zdjęciach z czasów, gdy mieściło się tu muzeum. A przecież bożnica w Łęcznej jest jedną z piękniejszych na Lubelszczyźnie.
Aby w miarę dokładnie zwiedzić Dubrownik i zapamiętać wszystkie zwiedzane obiekty należy być tu kilka dni. Jeśli to niemożliwe, to i kilka godzin wystarczy, by się zauroczyć Dubrownikiem, Dalmacją, Chorwacją.
?Domki loretańskie? wzniesione w XVII wieku są również m.in. w Brnie i Mikulovie, ale chyba najpiękniejszy ten kompleks w Pradze na Hradczanach. Niedawno przeszedł on kapitalny remont dobiegający właśnie końca.
Najważniejszą i reprezentacyjną ulicą Dubrownika jest Stradun (Placa). Dzisiejszy wygląd zawdzięcza odbudowie po wielkim trzęsieniu ziemi w 1667 roku.
Wnętrze kościoła jest bardzo interesujące, zachował – mimo wielu braków – elementy lokalnej sztuki i rzemiosła. Spójrzcie na ławki, wymagają renowacji, wnoszą do wnętrza klimat przeszłości.
