Podczas podróży po Bali niekiedy całkiem nieoczekiwanie można trafić na jakieś święto, czy obrzędy. A ich jest mnóstwo. Balijczycy kochają się w nich...
We wschodniej części miasta Ubud, niecałe 4 km od jego centrum, w zboczu wzgórza i ziemnej niecce, znajduje się świątynia Pura Goa Gajach – Grota Słonia. Ma rodowód od XI wieku.
Głównym sanktuarium i jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych na Bali jest – Pura Besakih – „Świątynia Matka”. To zespół 60 świątynnych kompleksów i 23 sanktuariów połączonych ze sobą.
Jednym z cypryjskich kościółków górskich jest ten, stojący w wiosce Pedhoulas. To najwyższy punkt doliny Marathassa, położonej w górach Troodos. Wioska jest malownicza, do odwiedzenia jest małe muzeum etnograficzne.
Oba gotyckie sarkofagi, stoją na swoich miejscach do dziś. Zaś odgrywane obok nich pantomimy opowiadające o szalonej miłości i śmierci, robią w tej scenerii szczególne wrażenie.
Z głównego budynku pozostała tylko jedna ściana z ostrołukowym oknem i wieża, na której zachodniej ścianie zawieszono jedynie ramę z przytwierdzonymi 24 dzwonkami, wkomponowanymi pomiędzy szyby okna na poziomie drugiej kondygnacji.
Wieś położona jest zaledwie 9 km na północny wschód od Druskiennik. Ono znajduje się jednak na prawym brzegu rzeki. Dotrzeć tu można pieszo, samochodem, autobusem, a w lecie statkiem wycieczkowym lub kajakiem.
Architektura tego, trzeciego pod względem liczby mieszkańców miasta Łotwy, jest bardzo różnorodna. Spotyka się XIX-wieczną ceglaną zabudowę, przykłady art noveau, niewielkie domy prowincjonalne, ale także socrealistyczne i nowoczesne budynki handlowo-biznesowe.
Dwa kilometry przed starożytnym miastem Kourion trzeba skręcić w lewo. Zaraz za bramą zaczyna się teren dawnego sanktuarium Apolla Hylatesa. Gdy Kourion było ważnym miastem, Apollo był jego patronem oraz bogiem okolicznych lasów.
Niewielkie hoteliki i pensjonaty tego portugalskiego miasteczka stoją przy nadatlantyckim bulwarze oraz przy paru uliczkach prowadzących w głąb lądu. Jest i dolna stacja kolejki zębatej wspinającej się w górę na klif...
