Tutejsze górskie kościoły są wyjątkowe ze względu na unikatowe malarstwo naścienne, które w tych prowincjonalnych obiektach prezentuje najwyższy poziom sztuki prawosławnej okresu średniowiecza od XII do XVI wieku.
Postać Lutra zobaczymy też stojącą na balkonie hotelu Elephant – jednego z najlepszych i najsłynniejszych w mieście. Nie znaczy to, że Marcin Luter tu mieszkał – hotel jest późniejszy niż czasy reformacji, budynek pochodzi z XVIII w.
Z okazji Roku Lutra w kościele św. Piotra i Pawła zorganizowano ciekawą wystawę: Marcin Luter i judaizm (Martin Luther und das Judentum). Przedstawia ona nieprosty i zmieniający się z upływem lat stosunek reformatora do Żydów.
Czescy konserwatorzy patrzą na to wyjątkowe urządzenie techniczne spode łba. Podjęto decyzję o likwidacji obrotowej widowni do 2015 r. Udało się wstrzymać ostateczne „wykonanie wyroku”. Co będzie później, nie wie dzisiaj nikt.
Świątynia powstała na mocy pokoju westfalskiego kończącego wojnę trzydziestoletnią 1618-48. Świątynia mogła być zbudowana jedynie poza murami miasta, bez wież i dzwonnicy. Miała z zewnątrz nie przypominać kościoła.
Spoczęło tutaj dwudziestu duńskich królów i siedemnaście królowych. Katedra w Roskilde pozostaje na długo w pamięci. Jest w niej coś wyciszającego i urzekającego jednocześnie. Jest w niej czar jakiś?
Około 1170 r. rozpoczęła się budowa nowego kościoła, obecnej katedry, którą prowadził Absalon, biskup Roskilde i arcybiskup Lund. Budowa trwała ok. 100 lat – w okresie przejściowym między stylem romańskim i gotyckim – na wzór francuskich katedr.
Nekropolia Alyscamps była rozległym zespołem funeralnym, pogańskim i chrześcijańskim, czynnym przez ponad 1500 lat. Stała się dla dawnych chrześcijan najbardziej pożądanym miejscem spoczynku.
Ta wielkość refektarza nie była przykładem gigantomanii, lecz wynikała z potrzeb. Gdy go budowano, w pieczerskim monasterze mieszkało ponad tysiąc mnichów!
Jest to jeden z najcenniejszych i ostatni zabytek, wzniesiony w stylu ruskiej kijowskiej architektury sakralnej przełomu XI i XII wieku. A zachowało się ich w ukraińskiej stolicy zaledwie pięć. Pozostałe to albo odsłonięte fundamenty, albo „nowodieły”…
