Miasto powstało trzy wieki temu z woli cara Piotra I. Początkowo jako jego „przydrożny dwór” („dorożnyj dwor”) i przystań na drodze do wyspy Kotlin, jak zapisano w dzienniku władcy w 1705 roku.
Monte Albán jest rzeczywiście niemal biała. Trudno uwierzyć, że jej płaski, równy szczyt został po prostu w dalekiej przeszłości ścięty i wyrównany. Praca ta musiała trwać kilkaset lat. Obecnie to rezerwat archeologiczny.
Puebla to atrakcyjna i żywotna niemal przez całą dobę metropolia. Z ulicznymi orkiestrami i występami, licznymi atrakcjami, a także niezliczonymi restauracjami, barami i kawiarniami.
Dzisiejszy Kazimierz jest pełen kontrastów. Prawie na każdej ulicy pięknie odnowionym budynkom towarzyszą walące się ruiny, które nie miały szczęścia w odbudowie. W ciągu dnia to dość senne miasteczko. Ożywia się wieczorem...
Wiadomo, że nazwę nadał miastu, od swojego imienia, książę Włodzimierz. Tylko który, a więc i kiedy? Czy był to Włodzimierz Światosławowicz czy Włodzimierz Monomach? Uczeni nie są zgodni.
Za bramą są pozostałości budynku, który był siedzibą władcy. Po prawej ruiny dawnej kaplicy i cysterny. Za nimi stoi bardzo zniszczona wieża. Między tym wszystkim wędrują sobie sporych rozmiarów żółwie. Widok z samej góry zapiera dech…
Aby pokazać ich jak najwięcej organizowany jest corocznie „Konkurs na najpiękniejszą Szopkę Krakowską”. Szopki nazywają się krakowskimi, ponieważ prezentują architekturę najważniejszych i najpiękniejszych zabytków Krakowa.
W tym niewielkim miasteczku typu wiejskiego na powierzchni 6 km kw. są 52 świątynie, 5 klasztorów – podobno najwięcej obiektów sakralnych w Rosji poza Moskwą – i ponad 100 zabytkowych domów kupieckich.
Cerkiew pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Brunarach Wyżnich znalazła się na liście UNESCO w czerwcu 2013 roku. Wpisano ją do spółki z piętnastoma innymi podkarpackimi świątyniami z Polski i Ukrainy.
Aby obejrzeć ten monaster należy przejść przez betonową bramę z daszkiem opartą o ogromne skały. Kilkadziesiąt metrów idzie się płaskim chodnikiem, później należy pokonać około stu stopni aby wejść do wnętrza zabudowań.
