W ewangeliczne postaci wcielają się aktorzy-amatorzy, mieszkańcy okolicznych wsi. W sumie ponad 50 osób z 10 miejscowości. Sympatycznie pobrzmiewa w ich głosach śpiewny tutejszy akcent.
Tradycja Drogi Krzyżowej narodziła się w Jerozolimie w czasach bizantyjskich. Rozpowszechniła się w okresie krucjat. W całym świecie chrześcijańskim było to zasługą franciszkanów.
Procesja rusza z kościoła, ma stacje nad wspomnianym jeziorkiem, a wreszcie wkracza w las, gdzie na dość wydatnej wydmie – Golgocie – następuje Ukrzyżowanie. Wydarzenie to ma już swoją renomę w okolicy...
Stojąc tu trudno sobie wyobrazić sceny ukrzyżowania, które miało miejsce na otwartym terenie, na wzgórzu. Teraz grób Jezusa i miejsce Jego ukrzyżowania skrywa duża świątynia wybudowana przez krzyżowców.
Najważniejszym miejscem w klasztorze jest kościół, gdzie w złoconym ikonostasie umieszczona jest cudowna ikona. Wierni rządkiem przesuwają się wzdłuż ikonostasu, w szczególny sposób adorując cudowną ikonę prosząc Matkę Bożą o liczne łaski.
Na tę rocznicę Niemcy przygotowywały się już od dekady. Przede wszystkim dwa miasta, które do swej nazwy przyjęły miano Lutherstadt – Miasto Lutra. To Eisleben, gdzie przyszły reformator przyszedł na świat, i Wittenberga, gdzie opublikował swoje tezy...
Największym tutejszym hitem jest jednak relikwiarz św. Maura. Jeden z najcenniejszych zabytków zarazem artystycznych jak i historycznych w całych Czechach. Uważany za „nr 2” po królewskich regaliach.
W pewnej chwili woły zaczęły kopać kopytami w ziemię, z której znienacka wypłynęła woda. W dowód wdzięczności książę w tym miejscu nakazał postawić drewnianą kapliczkę. Umieścił w niej figurę Matki Bożej, którą wiózł ze sobą.
Dzieje tego miejsca pątniczego związane są z działalnością księdza Czesława Wali. Zorganizował on tu najpierw punkt katechetyczny, zbudował kaplicę św. Maksymiliana Kolbego. Z czasem rozwinął się on w mały ośrodek duszpasterski.
Kościół zbudowano w latach 1770-75. Do czasu obecnego nie było tu większych zmian, bo kościół, w przeciwieństwie do klasztoru nie uległ zniszczeniu w czasie pożaru. Przypisano to opiece Matki Bożej.
