Wyszukiwna fraza: Malá Fatra

Szeroki grzbiet zwęża się teraz w zalesioną grań, z której co jakiś czas wyłaniają się piękne panoramy: poszarpany Rozsutec, zaokrąglony zielony Stoh, dwuwierzchołkowe Stěny i stożek Wielkiego Krywania Fatrzańskiego.

Pod chatą Vrátna jest drogowskaz prowadzący na cmentarz. Ścieżka jest zaniedbana i zarośnięta. Sam cmentarz jest zaniedbany i jakby opuszczony? Motto jak na innych symbolicznych cmentarzach? "Mŕtvym na pamiatku, živým na výstrahu".

Południowa strona Rozsutca Wielkiego robi wrażenie. Piękne białe skały błyszczą w słońcu a maleńkie „mróweczki” poruszające się po grani to wytrwali turyści. Z drugiej strony wznosi się nad polaną zielony i obły szczyt Stoha.

Wielki Rozsutec ma wysokość 1610 m n.p.m. i jego masyw można określić jako „skalne miasto”. Poszarpana sylwetka wyróżnia go w całym paśmie Małej Fatry. Jest jednym z najpiękniejszych szczytów w Słowacji i znakomitym punktem widokowym.

Celem moim jest pokazanie, że ta góra jest bardzo trudna do zdobycia. Tak wielu nierozważnych turystów tam spotkałam, grupy dzieci, rodziców z niemowlakami w nosidełkach, że byłam tym przerażona.

Diery to fantastyczne wąwozy skalne znajdujące się w Małej Fatrze Krywańskiej. Znajdują się w pobliżu miasteczka Terchova, a że to miasteczko jest związane legendą z postacią Janosika, więc Dolne i Nowe Diery nazwano jego imieniem.

Kompletem do hotelu jest zupełnie atrakcyjny ośrodek narciarski. Dwuosobowy wyciąg krzesełkowy, taki mocno już z poprzedniej epoki, na Magurkę ma 1350 m długości a różnica poziomów wynosi 500 metrów. Stromo.

Błyszczący blaszany pomnik zbójnika straszy na wzgórku u wylotu doliny, a regionalnym muzeum można zobaczyć jego zbójnicki pas i czapkę. Janosik jest w herbie miasteczka, jego imieniem zbójnika nazwano też wąwozy u stóp Rozsutca.

W sumie znajdziemy tu blisko 5 km nieźle utrzymanych tras, a możliwości wytyczania własnych dróg na odkrytych przestrzeniach – znacznie więcej. Pomysłów wystarczy na cały dzień, a za każdym razem innym wariantem.

Gondolką szybko pomkniemy do góry, ale rozczarują się ci którzy spodziewają się długiego, przyjemnego zjazdu do dna doliny. Choć na mapach poprowadzono trasę pod słupami gondolki, nie polecam tego eksperymentu.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!