Chodząc po miasteczku i zaglądając również w zaułki i okolice miejskich murów, zauważyłem zaledwie dwa domy zaniedbane. Domów szachulcowych jest tu rzeczywiście mnóstwo, stoją niekiedy po kilka obok siebie, ale nie dominują.
Mury obronne otaczające twierdzę, świątynie, które w Rumunii wszystkie nazywa się bisericami, wieże i bastiony, kolorowe średniowieczne kamienice nadają miastu niespotykanego kolorytu.
W czasach antycznych Assos rządził Hermiasz, uczeń Platona, filozof, który próbował wprowadzić w życie platoński ideał miasta-państwa. Przez kilka lat jego gościem był Arystoteles, który założył tu szkołę filozoficzną.
Podczas zwiedzania cały czas zastanawiałam się, ilu zagranicznych turystów zna choć trochę historię zamku i czyta ogólnodostępne opisy zgromadzonych przedmiotów, z których można wywnioskować, że większość nie jest oryginalna.
Cesarz Leopold I na sejmie w Sopronie w 1681 roku zatwierdził kodeks, którego artykuły 25 i 26 (stąd nazwa tych kościołów) pozwalały protestantom na budowę świątyń, ale pod wieloma warunkami...
Kaliskie mury miejskie miały wysokość od 4 do 6 m, a ich grubość sięgała 1,8 m. Było w nich 15 baszt i cztery bramy. Pozostało sporo fragmentów fortyfikacji. Aby je obejść podczas jednego spaceru pokonamy ok. 2 km.
Loggia, fontanna i nieistniejąca wieża zegarowa miały stworzyć plac podobny do Placu św. Marka w Wenecji. Krążąc uliczkami starego miasta zobaczyć można jeszcze weneckie wille i tureckie domy z wykuszami.
W północno-zachodniej części rynku znajduje się budynek najstarszej na świecie mennicy. Zobaczymy w nim historyczne maszyny, na których bito monety, ciekawe ich kolekcje i zbiory medali. Można także samodzielnie wykonać własną monetę.
Bańska Szczawnica jest jednym najstarszych i najważniejszych miast górniczych w Europie. Wydobycie metali szlachetnych w Górach Szczawnickich ma bardzo długą tradycję.
Wszystkie trzy atrakcje zwiedziłam podczas niedzielnego popołudnia. Ze względu na stosunkowo niewielką odległość bez problemu można pomiędzy nimi spacerować.
