Piotruś jest niewysokim (727 m n.p.m.) i rozciągniętym z południowego wschodu na północny zachód masywem wznoszącym się nad przełomem Jasiołki, w tej części Beskidu Niskiego, która nazywana jest Beskidem Dukielskim.
W ramach projektu „Aby umarli mogli żyć” zrewitalizowano cmentarz choleryczny od podstaw. Wykonano ogrodzenie i tablicę pamiątkową z nazwiskami 115 spoczywających w tym miejscu.
Gdy widzi się narciarzy, turystów uprawiających trekking lub wędrujących niespiesznie po ścieżkach turystycznych, można niemal zapomnieć, że Etna to wciąż bardzo aktywny wulkan.
Wśród lasu z pięknymi okazami drzew zbliżam się do szczytu. Na dość płaskim wierzchołku stoi krzyż, są ławeczki i tablica z kolorową i opisaną panoramą. Naprawdę tu fajnie, ale te okrutne wiatry szybko wypędzają...
Zaledwie kilometrowa trasa w kształcie pętli biegnie w połowie po kładce brzegiem małego jeziora Ostrówek, w połowie przez las. Wiosną można tu obserwować ponoć płazie gody – stąd Rechot.
Źródło otoczono kamiennymi blokami i ogrodzono żelaznym płotkiem. Wsłuchując się i patrząc w tę sadzawkę widzimy i słyszymy „bełkot” wody. To pęcherzyki gazu ziemnego wydobywające się z wnętrza dają takie odgłosy.
Wiatr chce urwać głowę, ale tu zawsze tak jest. Mimo to dłużej tu siedzę. Dookolna panorama jest świetna. Cergowa w całej swojej krasie, wzniesienia nad uzdrowiskami, Pogórze, Doły Jasielsko-Sanockie...
Obejście jeziora niespiesznym krokiem zajmie około godziny. Wiosną i latem nie będzie to jednak spacer w ciszy i spokoju. W niewielkich przybrzeżnych zaroślach z trzciny gnieżdżą się bowiem masowo brzęczki...
Spacer po malowniczym Cefal? jest czystą przyjemnością. W ciągu godziny można zdobyć szczyt Rocca, aby na Cefal? popatrzeć z góry. Można podreptać deptakiem wzdłuż kilometrowej plaży...
Na co dzień dolina pozostaje pusta. Cerkiew jest otwarta, każdy może wejść do środka. Wokół tablice opowiadające o dziejach zniszczenia i odbudowy. I o ludziach, którzy związali się z Łopienką.
