Ciekawym pomysłem są browarniane kursy nalewania piwa. Uzyskanie jego właściwego smaku i pianki w kuflu nie jest, jak się okazuje, takie proste. Nauka w tej, jak nazywa się ona po czesku, „Kozlova škola čepování piva” trwa 180 minut i kosztuje 350 koron (około 60 zł) od osoby.
Świętą Górę kolo Przybramia odwiedzają, poza terminami pielgrzymek, przede wszystkim chyba turyści. Bo jest to rzeczywiście wspaniały zespół nie tylko sakralny, ale i architektoniczny.
Ten obiekt, stojący koło dworca kolejowego, jest naprawdę ciekawy. Oprócz muzeum, składa się z pensjonatu, restauracji i własnego mini browaru. Przy czym trudno orzec, są one przy muzeum, czy odwrotnie.
Ołomunieckie Święto Baroku należy do najciekawszych imprez letniego sezonu turystycznego w Czechach. Można się spodziewać ciekawych przeżyć kulturalnych i gastronomicznych, od degustacji win, wystawę zabytkowych kurtyn.
Zegary astronomiczne można podziwiać w wielu miastach na całym świecie. W zasięgu zwykłych polskich turystów jest kilka kuriozalnych zegarów astronomicznych, które na pewno warto obejrzeć.
W samym centrum historycznego miasta Poděbrady znajduje się „Film Legends Muzeum” (Muzeum Legend Filmowych). Podobno jest to jedyne muzeum tego typu w Europie i trzecie na świecie, w którym można obejrzeć bohaterów filmów hollywoodzkich.
Holašovice słyną z wyjątkowych budynków w stylu południowoczeskiego baroku wiejskiego, które powstały pod koniec XIX wieku. Na pierwotnie surowym średniowiecznym placu zaczęły rozkwitać zdobione fasady domów...
W muzeum bimbrownictwa, które otwarto w zabytkowej drewnianej stodole, można obejrzeć 700 eksponatów domowej roboty, związanych z pędzeniem bimbru, które zarekwirowano zwalczając nielegalną produkcję alkoholu.
Jeżeli natkną się kiedyś Państwo na takie właśnie stare kamienne artefakty, to proszę pamiętać, że w tym miejscu przed wielu laty, wydarzyła się tragedia. A krzyż to jedna z kar, jaką poniósł morderca oraz forma zadośćuczynienia i pojednania z rodziną ofiary.
Twórcą piwomatu był Martin Povýšil, właściciel małego browaru rodzinnego Ruprenz. Po przesunięciu dowodu osobistego przez czytnik, piwomat stwierdzał wiek konsumenta i jeżeli ten był pełnoletni, sprzedawał mu piwo za 20 Kč.
