Bernardyni pojawili się w Piotrkowie najpierw w ostatnim 30-leciu XVI wieku jako kwestorzy z Warty, którzy wygłaszali kazania i zbierali ofiary pieniężne. W mieście były już wówczas klasztory pijarów, dominikanów oraz żeński dominikanek.
Gotycka fara jest najpewniej najstarszą świątynią w Trybunalskim grodzie. Był to bez wątpienia kościół romański, przebudowany w stylu gotyckim, a obecny jego wygląd, z najwyższą w mieście wieżą, pochodzi z XIV wieku.
Obok wejścia na teren Zamku zobaczyłem afisze, zachęcające do obejrzenia nowej, okolicznościowej ekspozycji na 100-lecie niepodległości. Informują o odbywającej się wewnątrz wystawie: „Piotrkowskimi ścieżkami do Niepodległości. Legiony Polskie w Piotrkowie 1914-1917”.
Wartych uwagi miejsc w moim rodzinnym mieście jest oczywiście o wiele więcej, niż byłem w stanie ponownie zobaczyć podczas jednodniowego w nim pobytu po latach. Trzeba więc będzie przyjechać ponownie. I zachęcam do tego innych...
Z ulicą Sienkiewicza lub jej najbliższą okolicą, związane było całe moje „piotrkowskie” życie. Urodziłem się w domu na rogu Sienkiewicza i ówczesnej ul. Piłsudskiego. Po kilkuletnim mieszkaniu przy ul. Narutowicza na rogu… Sienkiewicza przenieśliśmy się na ul. Piłsudskiego 67…
Postanowiłem po latach ponownie „obwąchać” stare kąty w mieście które w przeszłości znałem – tak mi się przynajmniej wydawało… jak własną kieszeń. Odnajdowałem miejsca, które utrwaliły się w mojej pamięci i odkrywałem Piotrków na nowo.
Ostatecznie powstała budowla w stylu eklektycznym z dwiema wieżami w narożnikach. W kolejnych latach ratusz powiększano i przebudowywano.
Trzynaście tablic wandale uszkodzili dzień przed ich odsłonięciem. Te najbardziej zniszczone miasto usunęło od razu. Kolejne wykruszały się z czasem i stopniowo je demontowano. Także tej jesieni.
Lipce Reymontowskie drugi człon nazwy zyskały oficjalnie dopiero w 1984 r. To na pamiątkę autora „Chłopów” – rzecz jasna. Wcześniej nazwa ta odnosiła się jedynie do wybudowanego w czynie społecznym w 1945 roku przystanku kolejowego.
Do Piotrkowa Trybunalskiego mam stosunek szczególny, gdyż jest to moje miasto rodzinne. Przeżyłem w nim pierwsze ponad 15 lat życia i wiele pięknych, ale również bardzo trudnych chwil.
