Odkryta podczas prac zabezpieczających, zyskała nową, współczesną cembrowinę i drewnianą obudowę na powierzchni. Choć dawniej sięgała wgłąb do 50 metrów, dziś jest płytka. Nie wiem, czy jest w niej woda.
Budynek przystosowano do nowych funkcji i usunięto pozostałości dekoracji o charakterze religijnym: zachowany fragment Aron ha-kodesz i cztery tablice z inskrypcjami. Przekazano je do muzeum.
Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku odbudowano zamek. Potem utworzono tu muzeum. Obecnie znajduje się tu hotel. W czwartkowe popołudnia Zamkowe Biesiady organizowane są przez cały rok.
Klasztor i gotycki kościół franciszkanów p.w. Najświętszej Maryi Panny jest niemal rówieśnikiem fary. Frontem stoi do ulicy, ale na co dzień wchodzi się do niego bocznym wejściem, od strony dziedzińca, przez metalową bramę od ulicy.
Rzemiosło szklane istniało tu bowiem co najmniej na początku XVI wieku. Księgi miejskie po raz pierwszy rzemieślników tego fachu – Wilgę i Maroskoleta wymieniły w roku 1513.
Najcenniejszym skarbem kolegiaty jest obraz Matki Bożej Śnieżnej w ołtarzu głównym. Jej prototypem jest cudowny wizerunek z Bazyliki Matki Bożej Większej w Rzymie (Santa Maria Maggiore).
Ale miasteczko rodzinne pozostało małą ojczyzną Tadeusza Kantora na zawsze, o czym najlepiej świadczy jego twórczość, także plastyczna. Zaraz po jego śmierci podjęte zostały próby utworzenia w dawnej plebanii poświęconego mu muzeum.
Miasto posiadało liczne przywileje, co sprzyjało dostatkowi mieszkańców. Leżało na szlaku handlowym. Z kolei bogactwo kulturowe brało się ze współistniejących tu trzech wielkich religii.
Credo na dwa głosy. Tak nazywa się wystawa prezentująca sztukę o charakterze religijnym dwóch narodów: polskiego i ukraińskiego. Zebrano około 800 ikon, pokaźny też jest zbiór sztuki religijnej obrządku zachodniego.
Zamek jest jedną z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Polsce. Słynie ze znakomitych wnętrz mieszkalnych oraz interesującej kolekcji pojazdów konnych. Zespół pałacowy otacza stary malowniczy park.
