Coolcation, modny ostatnio termin oznaczający wakacyjną ucieczkę od upałów, na szwedzkiej riwierze ma jeszcze inne znaczenie. Nie ma tu, charakterystycznych dla polskich plaż parawanów, głośnej muzyki, namiotów z piwem i całego tego męczącego anturażu.
Do trzeciego co do wielkości miasta w Szwecji docieram promem i własnym autem i poznaję je z siodełka rowerowego oraz łódki. Ten drugi sposób uważam za obowiązkowy.
Galeria znajduje się w południowej Szwecji i jest niedużą gablotą powstałą w wyniku przebudowy... starej budki telefonicznej. Artysta pomalował na czarno konstrukcję budki, wymontował w niej drzwi, zainstalował półkę i przeszklił wszystkie ściany....
Dziś Gotlandia kojarzy się Szwedom z wakacjami, ekskluzywną rozrywką, rajem na ziemi. Nastrojowe uliczki, porty jachtowe, słoneczne plaże, wszechobecne ruiny kamiennych kościołów pozwalają poczuć dystans do problemów i oddać się zabawie.
Dawne obronne grodzisko Eketorp, gruntownie przebadane przez archeologów a następnie odbudowane. Otacza je wysoki kamienny mur z bramą, wewnątrz są drewniane domy mieszkalne – w kilku z nich muzeum, warsztaty rzemieślnicze, stajnie, chlewy itp.
Chlubą Marinmuseum jest ponad 80 oryginalnych, drewnianych modeli okrętów – większość z XVIII w., tj. okresu świetności Karlskrony i jej stoczni wojennej, a także modeli maszyn i urządzeń stoczniowych.
Region Karlskrony nazywany jest królestwem wysp. Leży bowiem w centrum archipelagu liczącego ich – łącznie z wysepkami i skałami – 1650! Walory obronne tego miejsca zdecydowały, że król Karol XI założył to miasto jako bazę floty wojennej.
Pewnego październikowego poranka w 1881 roku, podążający do pracy mieszkańcy Karlskrony ujrzeli radziecką łódź podwodną. Pokonała zapory, zwyczajnie wpłynęła do portu. Jak to się stało, po co, dlaczego?
Park powstał z pomysłu kilku rodzin. Ponieważ rodzice byli zakochani w książkach Astrid Lindgren, pobudowali dla swoich pociech domki do zabawy tak, jak je przedstawiła w swoich opowieściach.
Przy większości hut znajdziemy kawiarnie, restauracje a nawet miejsca noclegowe. Dla turystów organizuje się też Hyttsill, czyli hutnicze biesiady. Atrakcyjne, bo proste pożywienie dawnych szklarzy – śledzie, ziemniaki, chleb – piecze się wprost w hutniczym piecu...
