To kilkumetrowy pokoik, bardzo skromnie wyposażony. Jest w nim drewniane łóżko, krzesło i stół. Zostały też drewniane chodaki brata Alberta. Ostatni raz brat Albert był tutaj 20 grudnia 1916 r. na pięć dni przed śmiercią.
Budowę zakończono w 1902 r. i przekazano pustelnię siostrom albertynkom, a bracia albertyni przeprowadzili się Na Górkę do nowej pustelni. Brat Albert został w pierwszej pustelni i mieszkał w chatce – celi obok kaplicy.
Główną atrakcją Abu Zabi jest nowy Meczet Piątkowy. To jedna z najpiękniejszych budowli sakralnych islamu, jakie widziałem. Jest ogromny, szósty pod względem wielkości na świecie. Może on pomieścić kilka tysięcy, a razem z dziedzińcem – ponad 40 tysięcy wiernych.
W żadnym z pozostałych emiratów nie ma ich tak wiele! Liczne kolejne „drapacze chmur” znajdują się w budowie oraz w planach. Z tych drugich część chyba jednak nie powstanie nigdy, lub nieprędko.
Upałom sięgającym w lecie 55 stopni C w cieniu w dzień i blisko 40 stopni C w nocy towarzyszy bowiem ogromna wilgotność powietrza powodująca, że oddychanie jest trudne, a klimatyzacja pochłaniająca większość energii, stosowana jest wszędzie.
Budowana przez sześć lat Wieża – bo to oznacza po arabsku „Burj” – kosztowała aż 4,1 mld dolarów. Otaczający ją cały kompleks Downtown Burj Dubai, z zaplanowanymi w nim innymi, niższymi wieżowcami ma kosztować 20 mld dolarów.
Kraje te są bardzo zróżnicowane pod względem obszaru, liczby ludności, zamożności, a nawet stosunku do dominującego islamu. Miały różną historię, ale podobne warunki naturalne: w większości dominują obszary pustynne i górskie, z dostępem jednak do morza.
Na teren kościelny, dawniej cmentarz wchodzimy przez bramę w kamiennym murku. Co do dokładnego datowania kościoła we wsi Niwiski są jakieś wątpliwości, bo nie znaleziono o nim dostatecznie dawnych zapisków w annałach. Cóż z tego: widać, że stary.
Ze świeckich budowli Pińska najsłynniejszy jest Pałac Butrymowicza. Ukończony w 1793 roku jako jedyny wówczas murowany świecki budynek w mieście i nazywany z tego tytułu „Murem”. W latach radzieckich mieścił się w nim Pałac Pionierów.
Trafiłem tam na niedzielne, przedpołudniowe nabożeństwo. Świątynia była wypełniona niemal po brzegi. Dwaj popi w złocistych szatach liturgicznych odprawiali mszę, a po nich udzielali wiernym sakramentów i błogosławieństw..
