Epitafium pokazuje dojrzałą i potężna kobietę w pełnej postaci, w czepcu i długim płaszczu trzymającą książkę – zapewne biblię. Po obu stronach twarzy znajdują się Róża Lutra oraz herb rodziny von Bora.
Parterowy budynek wzniesiono w 1837 roku wg projektu architekta Michała Jakuba Miklaszewskiego. Obecnie jest siedzibą Oddziału Miejskiego PTTK. Znajduje się w bezpośredniej bliskości katedry i zamku. Był świadkiem wielu ważnych wydarzeń.
W Szirazie przed ogrodami otaczającymi grób Hafiza mali chłopcy lub ubodzy starcy chodzą z koszyczkami pełnymi kartek z wierszami Hafiza i kanarkiem, który dziobem wyciąga jedna kartkę za bardzo małą opłatą...
Spoczęło tutaj dwudziestu duńskich królów i siedemnaście królowych. Katedra w Roskilde pozostaje na długo w pamięci. Jest w niej coś wyciszającego i urzekającego jednocześnie. Jest w niej czar jakiś?
Groby królów Danii i członków ich rodzin znajdują się w czterech kaplicach dobudowanych do katedry w Roskilde, a poza tym w chórze i poza murami tego kościoła, w zewnętrznym mauzoleum.
Nekropolia Alyscamps była rozległym zespołem funeralnym, pogańskim i chrześcijańskim, czynnym przez ponad 1500 lat. Stała się dla dawnych chrześcijan najbardziej pożądanym miejscem spoczynku.
Uroczyste otwarcie Cmentarza Orląt Lwowskich nastąpiło w czerwcu 2005 roku w obecności prezydentów Wiktora Juszczenki i Aleksandra Kwaśniewskiego. Obecnie napis na głównej płycie cmentarza brzmi – Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę.
Wzdłuż tej drogi, za miastemwyrosła nekropolia. Chowano tam zapewne i biednych, ale do naszych czasów przetrwały solidne, bogate grobowce. I wczesnochrześcijańskie katakumby, w których grzebano wyznawców nowej religii.
Muzeum eksponuje kolekcję steli i oryginały wielu rzeźb nagrobnych, jak również znaleziska, których nie zobaczy się pod gołym niebem – wazy czy terakotowe figurki wydobyte z miejsc pochówków i przypadkowych, tam, gdzie zostały porzucone.
Uchwałą Rady Miejskiej Lwowa, w lipcu 1990 roku, Cmentarz Łyczakowski został uznany za rezerwat historyczno-kulturalny. Dziś traktowany jest przede wszystkim jak muzeum.
