Kościół parafialny p.w. Wniebowzięcia Matki Bożej stoi na stromym zboczu, otacza go malowniczy cmentarz z kostnicą. W jej wnętrzu w równych rządkach leży 1200 ludzkich czaszek, z których 610 ozdobionych jest kolorowymi malunkami.
Taka bożnica, zachowała się w Czechach tylko jedna i stanowi unikat na skalę światową. Jest dziś celem pielgrzymek i muzeum.
Całość składa się na jeden z piękniejszych dawnych zespołów cerkiewnych na terenie współczesnej Polski. Od czasu gdy w 1945 r. wysiedlono do Związku Radzieckiego zamieszkujących Radruż Ukraińców, nie odprawia się w niej nabożeństw.
W 1906 r. sprowadzono prochy Rakoczego i jego najbliższych towarzyszy z wygnania do Koszyc i złożono w krypcie, specjalnie w tym celu wybudowanej na końcu północnej nawy koszyckiej katedry. Sprowadzeniu szczątek i ich pochówkowi towarzyszyły patriotyczne uroczystości.
Wiele grobów zdobią efektowne pomniki. Niestety, tylko na podstawie niektórych z nich można się domyślać, kto jest pochowany w poszczególnych grobach. Wszelkie napisy, poza tymi na sarkofagach Gribojedowów, są w języku i alfabecie gruzińskim...
Dla Cypryjczyków grób świętego jest bardzo ważnym miejscem pielgrzymkowym. Według tradycji został on pochowany nieopodal od miasta przez Marka, który uczynił to w tajemnicy przed Żydami.
To wstawiennictwu Spalatina zawdzięcza Marcin Luter protekcję księcia elektora i opiekę w ukryciu na zamku Wartburg, w najtrudniejszych dla niego czasach. Ale też starał się łagodzić radykalne działania Marcina Lutra i nawoływał do zgody.
Najważniejszym miejscem w klasztorze jest kościół, gdzie w złoconym ikonostasie umieszczona jest cudowna ikona. Wierni rządkiem przesuwają się wzdłuż ikonostasu, w szczególny sposób adorując cudowną ikonę prosząc Matkę Bożą o liczne łaski.
W domu Melanchtona, oraz w dobudowanej do niego bardzo współczesnej plombie, urządzono muzeum. Początkami swymi sięga ono 1897 r. Dziś muzeum się rozrosło, ma nowoczesny multimedialny charakter, a jego przekaz adresowany jest przede wszystkim do dzieci.
Tezy rozeszły się szybko. Krążyły w licznych odpisach, potem rozpowszechniano je przy pomocy druku. Ich publikacja w Wittenberdze – stuk młotka słyszano ponoć nawet w Rzymie – stała się symbolicznym początkiem reformacji.
