Schronisko powstało z inicjatywy niemieckiego towarzystwa Beskidenverein. W tym samym okresie na Rysiance było schronisko budowane przez Polaków. Przed II wojną światową trwała „wojna” o turystów między tymi schroniskami.
Gdy powstawał, zamek stał na szczycie wysokiej skały na ostrogu Wełtawy. Obecnie jest to półwysep wrzynający się w wody Zalewu Orlickiego, którego poziom, po zbudowaniu zapory, podniósł się o 80 metrów.
Jestem przed najświętszym miejscem dla tybetańskich buddystów, świątynią Jokhang w Lhasie. Z hotelu mam tu zaledwie kilka minut spaceru. Będę więc przez parę dni częstym gościem. Z uwagą poznaję ten nowy dla mnie świat.
Hala Boracza to trawiaste tereny w rejonie przełęczy. Dawniej były tu pola, uprawiano głównie ziemniaki i owies. Po rezygnacji z upraw, pola zarosły trawami. Hala Boracza została objęta programem „wypasu owiec”.
Najsławniejszą budowlą tego uroczego miasteczka jest most, bardzo przypominający sławny Most Karola w Pradze, ale od niego starszy. Był w przeszłości elementem systemu obronnego miasta, świadkiem jego burzliwej historii.
Przechodząc mostem przez rzekę będziemy mieć towarzystwo. To „Przechodzący przez rzekę” zwany też „Linoskoczkiem”. Wisząca nad rzeką rzeźba, podobno jedyna taka w Europie.
Stary Cmentarz Rakowicki jest on tłem lekcji nieocenzurowanej historii, świadectwem patriotyzmu, miejscem pomników i symboli narodowych, oraz patriotycznych demonstracji.
Szacuje się, że wydobyto ogółem 3,6 mln ton rud srebra i 750 mln ton ołowiu. Później znaleziono i eksploatowano tu rudę uranową. Wysyłano ją do Związku Radzieckiego, co było jedną z najściślej strzeżonych tajemnic.
Jako jedno z nielicznych schronisk w Beskidach Zachodnich ocalało nienaruszone i z całym wyposażeniem. Zaraz po wojnie przeszło w ręce PTT Bielsko-Biała i we wrześniu 1946 roku zostało oddane turystom.
Ogromny pomnik stoi nadal. Poświęcony jest bojownikom ruchu oporu na Pomorzu w latach 1939-45, przede wszystkim organizacji „Gryf Pomorski”. Monument stanął tu w roku 1968. Z tego czasu jest też jego poetyka.
