Świąteczne obyczaje możemy poznać się w skansenach, na przykład w miejscowości Rožnov pod Radhoštěm na Morawach, który zaprasza od 15 do 17 kwietnia na malowanie pisanek, zdobienie pierniczków i inne atrakcje.
Tutaj można zobaczyć, jakim sposobem, starano się zatrzymywać nie tylko agentów obcych służb wywiadowczych w latach 50. ubiegłego wieku, ale również uciekinierów ekonomicznych w latach 70., których teraz pokazuje się w roli ofiar socjalizmu.
Zamek v Bečovie nad Teplou był w czasach socjalizmu udostępniony turystom i dlatego rodzina byłych właścicieli relikwiarza od czasu do czasu odwiedzała zamek, żeby stwierdzić, czy przypadkiem nie odnaleziono ukrytego skarbu...
Zlin leży w centralnych Morawach – dokładnie 126 km na południe od przejścia granicznego w Cieszynie. To właśnie tutaj we wrześniu 1894 r. powstało słynne imperium obuwnicze „Bata”, które ma swoje sklepy również w Polsce.
Dziś Cârţişoara jest malowniczą wioseczką u podnóża gór Fogarskich, punktem wypadowym do wycieczek w te góry. Jest tu kilka pensjonatów, kemping, restauracja. I muzeum słynnego pasterza.
XVII-wieczne domki dla lalek nie służyły do zabawy, były stale zamknięte na klucz. Miały zupełnie inny cel: edukacyjny. Demonstrowały w miniaturowej skali, jak powinien wyglądać porządny dom mieszczański i właściwa organizacja gospodarstwa domowego.
Odwiedziłem galerię w niedzielne przedpołudnie. W kolejce do kasy stało kilka – kilkanaście osób. W salach wystawowych było pełno. Wśród zwiedzających sporo osób starszych, ale również młodzieży, naprawdę interesujących się sztuką.
Jest tu raptem nieco ponad 500 pozycji w kolekcji stałej, organizowane są wystawy czasowe. Muzeum mieści się, w specjalnie dla niego wybudowanym trzypoziomowym gmachu, którego architektura nawiązuje do tradycyjnych arabskich suków – krytych bazarów.
Co najmniej dwie rzeczy są tu niezwykłe. Po pierwsze, siedzibą muzeum narodowego nie jest stolica kraju. Po drugie, jest to muzeum poświęcone historii, literaturze i sztuce CAŁEGO obszaru kulturowego niemieckojęzycznej Europy.
Początkowo była to rybacka wioska, chociaż szybko otoczona, ze względów bezpieczeństwa, murami oraz z niewielką wieżą minifortecy. Jej mieszkańcy żyli z połowów ryb, ale przede wszystkim pereł.
