Kiedy kolejka leśna stała się nieopłacalna w eksploatacji, zaplanowano ją rozebrać. Usunięto wiele torów. W 1972 roku orawski odcinek kolejki został uznany za pamiątkę kultury. Przyczynili się do tego miłośnicy kolejek wąskotorowych.
Rzemiosło szklane istniało tu bowiem co najmniej na początku XVI wieku. Księgi miejskie po raz pierwszy rzemieślników tego fachu – Wilgę i Maroskoleta wymieniły w roku 1513.
W odrestaurowanych salach zamkowych znajdują się różne wystawy. Zanim tam wejdziemy, musimy przebrnąć obok kramów z pamiątkami i to mi się wcale nie podoba. Kramy mogą stać na dole obok kasy. No ale biznes jest biznes...
Tradycje górniczo-hutnicze tego miasta i regionu są bardzo stare, chociaż należą już do historii. Sięgają bowiem początków naszej ery. Wówczas to kopano rudy żelaza i wytapiano z nich metal w piecach jednorazowego użytku – dymarkach.
Wydobywający srebro szlachecki ród Šlikov dorobił się majątku biciem najcięższych wówczas srebrnych monet, nazywanych Joachimskimi tolarami. To od ich nazwy – w innych krajach bito później porównywalne monety jako talary – pochodzą amerykańskie dolary.
Niecodzienną atrakcją w Świętej Katarzynie jest Muzeum Minerałów i Skamieniałości. A przy nim szlifiernia krzemienia pasiastego, pracownia jubilerska i sklep firmowy. Całość nagrodzona została w 2008 r. jako najlepszy produkt turystyczny.
Credo na dwa głosy. Tak nazywa się wystawa prezentująca sztukę o charakterze religijnym dwóch narodów: polskiego i ukraińskiego. Zebrano około 800 ikon, pokaźny też jest zbiór sztuki religijnej obrządku zachodniego.
Centralnym punktem historycznej części Chebu jest rozległy rynek, jeden z najładniejszych w Czechach. Jego głównym atutem jest grupa średniowiecznych domów kupieckich nazywana Špaliček.
Zamek jest jedną z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Polsce. Słynie ze znakomitych wnętrz mieszkalnych oraz interesującej kolekcji pojazdów konnych. Zespół pałacowy otacza stary malowniczy park.
15 tysięcy żołnierzy Rzeczypospolitej broniło się przed stu, może stu dwudziestu tysiącami oblegających. W powieści na murach walczyli Wołodyjowski z Zagłobą, pan Longinus Podbipięta, który zginął idąc po pomoc. Był też z nimi Jan Skrzetuski...
