Ostatnio dodane artykuły z kategorii: piesze wycieczki

Dawni turyści wybierający się na Chomiak dojeżdżali najczęściej dorożkami z Jaremcza do doliny potoku Żeniec lub nieco dalej do doliny Prutca Jabłonickiego. My, ze względu na ograniczony czas oraz brak dorożek, wybraliśmy wersję najszybszą i najdroższą zarazem. Do początku szlaku na Chomiak dotarliśmy taksówką.

Bogata flora i fauna, interesujące widoki, łatwy dostęp, dobra baza turystyczna, czynią tą dolinę bardzo atrakcyjną. W głąb doliny, do Polany Huciska, można dotrzeć dwoma szlakami.

Dolina Małej Łąki była od wieków terenem pasterskim. Osiedle pasterskie składało się do 1968 r. z kilkunastu szałasów i szop, w których składano siano. Polana jest bezwodna, a potok płynący przez nią pojawia się okresowo.

Mając tylko kilka dni na pobyt w górach, to właśnie Popadię postanowiliśmy zdobyć. Nie bez znaczenia była legenda, która mówi, że słynny wschodniokarpacki zbójnik Dobosz porwał piękną żonę popa i na tym właśnie szczycie – zabił.

Dookoła jeziora Gopło prowadzi szlak rowerowy. Tylko na mapie, niestety. W terenie będziemy trzymać się znaków szlaku pieszego, a najlepiej własnego rozumu, bo ani znakom, ani mapie wydanej przez Park ufać nie można - poprowadzą nas w buraki.

Najwyższym pasmem gór Kantabryjskich są Picos de Europa. Oddzielają Kantabrię od Asturii, a ich szczyty przekraczają dwa i pół tysiąca metrów. To wiele, zważywszy, że do morza wcale nie jest daleko.

Autor: Adam Gąsior

Co chwilę mijają nas małe lekkie powozy zaprzęgnięte do osiołków a w nich japońscy turyści. My wolimy ten cud natury, jakim jest kanion Siq, przejść na własnych nogach. Otaczają nas wznoszące się na kilkadziesiąt metrów ściany.

Kiedy spojrzymy na góry z szosy biegnącej południowym skrajem parku, wydadzą się dość dzikie i nieprzystępne. Tak naprawdę jednak, wąskimi drogami można wjechać niemal do serca parku, skąd poprowadzono sporo oznakowanych szlaków dla pieszych wędrówek.

Autor: Adam Gąsior

Artyści malujący obrazy na murach domów zwani są murales. W Guardii znaleźli wielkie pole do popisu. Obrazy znajdują się na ścianach ponad dwudziestu domów. Najstarsze prace powstały w roku 1988. Większość z nich przedstawia sceny z życia mieszkańców regionu.

W bazie rybackiej Wigierskiego Parku Narodowego w Czerwonym Folwarku w latach 30. XX wieku utworzono gospodarstwo rybackie, a obecnie część budynków na terenie osady wykorzystywana jest przez Park do potrzeb związanych z zabiegami ochrony czynnej ichtiofauny.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!