Nie przeczę: jeśli popracuje się przez chwilę aparatem i poszuka dobrego kadru, wygląda to ładnie. Jeśli ktoś podejmie wysiłek niedostrzegania przejawów cywilizacji, będzie nawet zauroczony rozlewiskiem Narwi.
Schronisko Zamkowskiego leży na skrzyżowaniu szlaków. Magistralą dojdziemy do Skalnej Chaty pod Łomnickim Szczytem, a szlakiem zielonym do Chaty Terego w Dolinie Zimnej Wody. Ze Starego Smokowca można podjechać kolejką.
Zanim obiekt stał się hotelem, miał swoją schroniskową historię. W 1875 r. Węgierskie Towarzystwo Turystyczne wystawiło w tym miejscu schronisko im. Róży Györffy, zwane przez polskich górali „Różanką”. Teraz to po prostu hotel.
Hrebienok można porównać do naszej Gubałówki. To najbardziej znany i najliczniej odwiedzany punkt widokowy w Tatrach Słowackich. Jest to platforma terenowa, gdzie grzbiet Sławkowskiego Grzebienia przechodzi w potężne wały moren bocznych.
To najstarsze ze schronisk tatrzańskich. Zostało wybudowane w 1863 r. przez Jána Juraja Rainera, ówczesnego dzierżawcę Starego Smokowca z przeznaczeniem dla turystów przyjeżdżających zwiedzać Wodospady Zimnej Wody.
Kiedyś w tym miejscu były moczary zarosłe szuwarami. Pośrodku był mały stawek. W 1897 r. obszar ten kupił architekt Karol Móry i oczyścił bagno. Zamknął przepływ wody i stworzył stawek. A potem zbudował nad jeziorem hotel.
Takie właśnie wyspy wystające ponad morze mgieł zobaczył Kazimierz Sosnowski, wybitny krajoznawca i autor przewodników, rankiem z polany pod szczytem Ćwilina. To właśnie wtedy nadał tym Beskidom odrębną nazwę. I tak już zostało.
Jezioro zajmuje depresję w największym po tej stronie Tatr spiętrzeniu moren utworzonych przez lodowce młynicki i mięguszowiecki. Zostało zamknięte wałem morenowym wznoszącym się ok. 20 m ponad lustro wody.
Luboń Wielki (1022 m n.p.m.) znajduje się w Beskidzie Wyspowym, ale ma zupełnie nietypowy grzbiet, jak na ten Beskid. Jest on wydłużony i opada przez Luboń Mały do wsi Naprawa znajdującej się przy szosie „zakopiańskiej”.
Do Popradzkiego Stawu dojdzie każdy turysta. Ale Tatrzańska Magistrala jest dostępna tylko okresowo. Ruszamy na nią ze Szczyrbskiego Jeziora. Na trasie są tablice edukacyjne pod hasłem „Od plesa do plesa” (od jeziora do jeziora).
